Z życia sfer

Brutalne wejście UEFA
Zbliża się Euro 2012. Razem z Euro 2012 zbliża się UEFA – potężna organizacja odpowiedzialna zarówno za przyznanie nam Euro, jak i odebranie większości zysków z tej imprezy.

 Perspektywa wkroczenia UEFA do Polski wywołuje zrozumiały niepokój. Przez miesiąc UEFA będzie faktycznie rządzić państwem, które ma wszystko zorganizować tak, żeby się związkowi podobało. Na skutek agresywnych żądań związku Polska już zmuszona była wybudować cztery nowoczesne stadiony (po to, żeby oddać je UEFA na czas imprezy), a także rozbudować lotniska, bazę hotelową i sieć usług.

Konieczność wybudowania nowych dróg i autostrad doprowadziła do bankructwa wiele naszych firm budowlanych, w wyniku czego drogi te wciąż są nieprzejezdne. Za te wysiłki Polska nie doczekała się od UEFA żadnej wdzięczności. Co więcej, po oddaniu do użytku UEFA tych dróg, które Polsce udało się wybudować, UEFA zażądała dla siebie jeszcze oddzielnego bus-pasa na ulicy Żwirki i Wigury prowadzącej z lotniska Okęcie do centrum. Mimo sprzeciwu społeczeństwa stolicy władze miasta oddały bus-pas, nie uzyskując od organizacji niczego w zamian.

W miastach gospodarzach Euro panuje opinia, że pod rządami UEFA nie da się w nich żyć. Nie wyklucza się masowej ucieczki mieszkańców tych miast. Będą oni szukać schronienia w okolicznych lasach, miejscowościach letniskowych, a nawet za granicą. Los tych, którzy pozostaną, wydaje się przesądzony, gdyż miasta gospodarze oraz UEFA szykują dla nich liczne atrakcje. Setki tysięcy mieszkańców podczas Euro mogą np. trafić do wybudowanych w centrach miast, pilnie strzeżonych stref kibica, gdzie będą skazani na śpiewy, tańce oraz kupowanie pamiątek, żywności i napojów firm zatwierdzonych przez UEFA.

O tym, czego mogą się spodziewać Polacy po UEFA, świadczy przypadek sympatycznej rodziny Kaiserów z Poznania. Wystartowała ona w organizowanym przez Urząd Miasta konkursie, w którym nagrodą był udział w spocie prezentującym najbardziej uśmiechniętą poznańską rodzinę. Niestety, mimo że Kaiserowie wygrali, w spocie – mającym promować Euro – udziału nie wzięli. Mówi się, że zostali wycięci, bo nie spodobali się urzędnikom UEFA. Powodem miał być ich ogólny wygląd oraz uśmiech rzekomo nieodpowiadający wyśrubowanym standardom UEFA. Możliwe, że rodzina Kaiserów śmiała się nie w tym momencie, co trzeba, w dodatku zbyt ostentacyjnie i hałaśliwie, co urzędnikom związku musiało wydać się podejrzane. Bo mimo że wytworzona przez nich atmosfera wokół Euro jest bardzo śmieszna, to przecież nie do tego stopnia, żeby rechotać z tego bez opamiętania.

Miejmy jednak nadzieję, że mimo zastrzeżeń UEFA sympatyczna rodzina Kaiserów nie przestanie się śmiać, w końcu jest ona u siebie. Być może przyłączą się do niej także inne polskie rodziny, dzięki czemu Polska odniesie duży sukces i wygra Euro, pokonując UEFA śmiechem.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj