Wątpliwa estetyka sztuki narodowo-religijnej

Hamburgery narodowe
Dlaczego sztuka narodowo-religijna tak głęboko nurza się w kiczu, banale, przewidywalności? Czy ideologiczna żarliwość odbiera artyście zdolności twórcze?
„Smoleńsk” Zbigniewa Dowgiałły, ongiś naprawdę dobrze zapowiadającego się artysty z nurtu Neue Wilde.
Zbigniew Dowgiałło/materiały prasowe

„Smoleńsk” Zbigniewa Dowgiałły, ongiś naprawdę dobrze zapowiadającego się artysty z nurtu Neue Wilde.

Wiara i patriotyzm towarzyszyły sztuce przez stulecia. Dziś jako artystyczne tworzywo traktowane są na ogół z dystansem. Zaś „prawicowy artysta” brzmi równie dziwacznie jak uczciwy polityk czy szalony Szwajcar.

W oficjalnym obiegu współczesnej sztuki, gdzie tak bardzo dba się o polityczną poprawność i często dopomina o prawa gejów, emigrantów, kobiet czy bezdomnych, wytworzono równocześnie kilka, ściśle ze sobą powiązanych, obszarów wykluczenia i pilnie się przestrzega, by nie przekraczać ich granic.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną