Żegnamy się z turniejem. Polska-Czechy: 0:1
Jeden gol zdecydował o tym, że Polska odpada od dalszych rozgrywek. Jeśli chcieliśmy awansować, meczu z Czechami nie tylko nie mogliśmy przegrać, ale nawet zremisować. Wynik 0:1 dla Czechów oznacza koniec naszych marzeń o ćwierćfinale w Euro 2012.
Jaki wynik padnie we Wrocławiu? Takiego niewielu się spodziewało.
Kuba Atys/Agencja Gazeta

Jaki wynik padnie we Wrocławiu? Takiego niewielu się spodziewało.

To miał być polski dzień, czyli zwycięstwo nad Czechami i wejście do ćwierćfinałów. Niestety, Czesi pokrzyżowali te plany strzelając Polakom gola w drugiej połowie meczu. Pod koniec spotkania Polacy odzyskali wigor, ale nie wystarczyło go na odwrócenie wyniku spotkania. Wiemy już, że z Grupy A do ćwierćfinałów awansują Czechy i Grecja. Polska i Rosja odpadają z dalszych rozgrywek - na ostatnim miejscu w grupie z zaledwie dwoma punktami, Rosja z dwoma punktami więcej. Franciszek Smuda zapowiada, że po kończącym się wkrótce kontrakcie nie będzie już prowadził polskiej reprezentacji.

Druga połowa

Polacy w drugiej połowie ewidentnie zwolnili tempo gry, to Czesi utrzymywali się częściej przy piłce, w końcu udało im się ograć Przemysława Tytonia i wprowadzić piłkę do polsiej bramki - gola strzela Jiracek. Polscy kibice głośno dopingowali naszą reprezentację, ale to nie porwało biało-czerwonych do bardziej skutecznej gry. Nerwowa końcówka meczu. Kolejne żółte kartki, i dla Czechów, i dla Polaków. Czesi dotrwali z przewagą jednej bramki do końca spotkania.

Pierwsza połowa

Pierwsza część meczu toczyła się głównie w strugach deszczu. Po 45 minutach 0:0, ale z wyraźną przewagą Polaków. Dominujemy na czeskim polu karnym, ale niestety, mimo kilku świetnych okazji nie udaje się wykorzystać sytuacji i strzelić wymarzonego gola. Czesi głównie bronią własnej bramki, jeśli już są przy piłce, nie udaje się im pokonać polskiego bramkarza. Po pierwszej połowie w żółtych karkach 1:1 (Limbersky. Murawski).

Franiszek Smuda zdecydował, że nie będzie zmieniać składu, który osiągnął dobry wynik i dlatego w meczu z Czechami wystawił dokładnie tych samych piłkarzy, jak w meczu z Rosją. Polskiej bramki bronił Przemysław Tytoń, choć Wojciech Szczęsny po przymusowej pauzie jednego meczu po czerwonej kartce w meczu z Grecją, mógł już wrócić na boisko. W czeskiej bramce Petr Cech, na co dzień zawodnik Chalsea.

W czasie, gdy we Wrocławiu trwał mecz Polska-Czechy, na Stadionie Narodowym w Warszawie Rosjanie rozegrali pojedynek z Grekami. Tuż przed końcem pierwszej połowy Grecy objęli prowadzenie. To sensacjna na Narodowym! Zarówno dla Polski, jak i Grecji były to mecze o wszystko - jeśli reprezentacje chciały myśleć o awansie do ćwierćfinału nie mogły przegrać, ani nawet zremisować. Grekom i Czechom udało się utrzymać wynik i to te drużyny zobaczymy w ćwierćfinale Euro 2012.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną