20 lat po wielkim pożarze w Rudach Raciborskich

Ognisty podmuch
Z blisko 40-metrowej betonowej wieży obserwacyjnej widać po horyzont młody las. Gdzieniegdzie górują nad nim kępy buków i dębów. Przetrwały dziwnym trafem szalejący tutaj 20 lat temu pożar. Największy w powojennej Europie.
Widok na odrastające lasy w okolicach Rud Raciborskich.
Leszek Zych/Polityka

Widok na odrastające lasy w okolicach Rud Raciborskich.

Nigdzie w Polsce nie odbudowywano tak wielkich i tak zniszczonych przez ogień połaci lasów. Ale trzeba jeszcze dobrych kilkudziesięciu lat, aby młodnik dorównał drzewostanom sprzed pożaru. – W 20 proc. to samosiejki, reszta to już ręka człowieka, specjalnych zabiegów i nowych technologii – mówi Zenon Pietras, nadleśniczy z Rud Raciborskich.

Trudno uwierzyć, że nie tak dawno wokół była wypalona ziemia z osmolonymi kikutami drzew. Można je nadal spotkać w niektórych miejscach – specjalnie pozostawione stały się leśnym obeliskiem pamięci.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną