Mizerski na bis

Kto tu kręci

Wygląda na to, że na mętnych działaniach prezesa Amber Gold mogą stracić nie tylko jego klienci, ale np. także gibony w oliwskim zoo. Za podarowane przez Marcina Plichtę pieniądze (120 tys. zł) gdańskim gibonom planowano wybudować nowoczesną siedzibę z wybiegiem. Teraz nie wyklucza się, że pieniądze trzeba będzie zwrócić, w wyniku czego gibony zamiast znaleźć się w nowym domu, mogą znaleźć się na drzewie. Podobnie zresztą jak dyrekcja zoo.

Poszkodowanym w sprawie jest też Lech Wałęsa, i to mimo że osobiście nie ulokował w Amber Gold żadnej kwoty.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj