Społeczeństwo

Na peklażu

Nowa mowa

Kiedyś to były melanże. Oczywiście, jeszcze wcześniej biby, balety i prywatki, ale nawet jeśli wsłuchamy się w słowa przebojów („lata melanży, trzy dekady w branży” – to z utworu Abradaba), zauważymy, że słowo „melanż” jako określenie imprezy towarzyskiej mieszka w polszczyźnie już długo. Tak długo, że wydaje się lekko zużyte, nadgryzione zębem czasu, a może nawet nadpsute.

Zmiana, która nadeszła (jak donosi poświęcony młodej polszczyźnie serwis ­vasisdas.

Polityka 35.2012 (2872) z dnia 29.08.2012; Fusy plusy i minusy; s. 94
Oryginalny tytuł tekstu: "Na peklażu"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Kocham mojego syna, ale nienawidzę zespołu Downa

Czuję się jako obywatel nieistotny. A jako rodzic dziecka z niepełnosprawnością – nieistotny podwójnie – mówi Kobas Laksa, tata ośmioletniego Jonatana.

Mateusz Witczak
08.11.2020