Społeczeństwo

Piękna i książę

Ślub Aleksandry Kwaśniewskiej na tabloidowo

Młoda Para- Kuba Badach i Ola Kwaśniewska Młoda Para- Kuba Badach i Ola Kwaśniewska Marek Kudelski / Kapif.pl
Zdaniem tabloidów, sobotnie wydarzenie było dla Polaków tym, czym dla Brytyjczyków ślub Kate i Williama.
„Rodzice Oli już na wiele tygodni przed ślubem nie kryją radości”.Adam Chełstowski/Forum „Rodzice Oli już na wiele tygodni przed ślubem nie kryją radości”.
Tłum przed Katedrą Polową Wojska Polskiego. Po ceremonii Ola i Kuba wraz z rodziną i ponad 400 gośćmi pojechali na wesele do luksusowego hotelu w Serocku.Danuta Matloch/Reporter Tłum przed Katedrą Polową Wojska Polskiego. Po ceremonii Ola i Kuba wraz z rodziną i ponad 400 gośćmi pojechali na wesele do luksusowego hotelu w Serocku.
Jolanta Kwaśniewska z Olą na Balu Debiutantek w Paryżu, w 2001 r.EAST NEWS Jolanta Kwaśniewska z Olą na Balu Debiutantek w Paryżu, w 2001 r.

Około szóstej zaczyna kropić i przedzierający się do Katedry Kuba zalicza wpadkę. Trzyma parasolkę nad sobą, nie nad Olą. Nieładnie, nie potraktował Oli po królewsku, mruczą zgromadzeni przepychający się, żeby na własne oczy zobaczyć młodą parę, Aleksandra w garniturze za 14 tys. zł i olśniewającą Jolantę z białym stroikiem i woalką na głowie.

„Tłum przed katedrą gęstnieje”, „Małe opóźnienie, napięcie rośnie”, „Jest, są”, „Ojciec oddał dziecko Kubie”. „Związek zawarty”, relacjonuje na żywo na Twitterze rozpalony do białości europoseł Siwiec.

W chwili gdy w Katedrze Polowej Wojska Polskiego tata prowadzi 31-letnią Olę do ołtarza, portal Onet.pl jako pierwszy pokazuje jej ślubną kreację. Gorsetowa długa suknia z włoskiej tafty jedwabnej w kolorze cielistym, ręcznie wyszywana 400 kryształami Swarovskiego. „Nowoczesna, architektoniczna, ultrakobieca. Dużo w niej symetrii oraz logiki” – zapewnia projektantka Sabrina Pilewicz.

W procesie tworzenia kreacji aktywnie uczestniczyła Ola wspierana przez mamę. Fazę projektową udaje się zamknąć w dwóch tygodniach, szycie trwa dwa miesiące. Zdaniem Pilewicz, „był to naprawdę absolutnie cudowny czas”.

Pan Młody, Kuba Badach (36 lat), chcąc odejść od sztywnej klasyki, ale nadal wyglądać elegancko, wybiera nowocześnie skrojony granatowy smoking z angielskiej wełny uzupełniony dwurzędową kamizelką, która okazuje się strzałem w dziesiątkę.

Goście pojawiają się przed Katedrą na godzinę przed ceremonią, aby po sprawdzeniu zaproszeń mogli zostać usadzeni na właściwych miejscach. Świat celebrytów reprezentują m.in. Kuba Wojewódzki, Edyta Herbuś, Natalia Kukulska, Kayah, świat biznesu – Jan Kulczyk, Ryszard Krauze, Zbigniew Niemczycki. Są politycy lewicy: Ryszard Kalisz, Dariusz Rosati, Wojciech Olejniczak. Zaproszenia nie dostaje wieloletni przyjaciel ojca panny młodej Leszek Miller, który jednak nie czuje się urażony i najlepsze życzenia na nowej drodze życia składa młodej parze za pośrednictwem „Super Expressu”.

Zachwycenie i pierwszy esemes

Podobno – jak piszą kolorowe gazety i towarzyskie portale – poznali się na koncercie Anny Karwan, podobno przedstawiła ich sobie Natalia Kukulska. A Kuba podobno z miejsca zachwycił Olę jako artysta, bo Ola uwielbia jazz, a on jest przecież mistrzem tego gatunku i wokalistą zespołu Poluzjanci. Podpytywany w programie Kuby Wojewódzkiego dwa lata temu przyznał się, że jego i Olę łączy coś wyjątkowego.

Gdy orientują się, że nie widzą już poza sobą świata, nie bronią się przed uczuciem. Zdaniem cytowanych znajomych, Ola jest przeszczęśliwa, zaczyna się więcej śmiać. Kuba zmienia się wewnętrznie i zewnętrznie. Chudnie, ale nie za bardzo, zmienia styl ubierania się. Śpiewa: „I wciąż pragnę by/ to nie były sny/ Lecz Ty, naprawdę Ty/ Do końca dni”.

To podobno Ola pierwsza wysyła Kubie esemesa. Znajomi mówią, że Kuba podbił serce Oli swoją normalnością. Jego normalność ujęła Olę, bo Kuba to mężczyzna, na którego kobiety zwracają uwagę ze względu na to, co mówi, a nie jak wygląda. Co nie znaczy, że Kuba źle wygląda, bo wygląda nieźle, ale poza tym jest ciepły, przyjacielski, ze świetnym poczuciem humoru.

Ola urzeka Kubę poczuciem humoru i wielkim dystansem do otaczającego ją świata. Ona także jest ciepła, przyjacielska i piękna. Imponuje Kubie inteligencją i dość zawadiacką naturą. Nie jest rozkapryszoną księżniczką, nie szuka żadnego modela, tylko chce prowadzić spokojne i szczęśliwe życie, czym robi na Kubie wielkie wrażenie.

Celebryctwem gardzi. Zdaje sobie sprawę – co przywołują tabloidy – że na zwykłe celebryctwo jest za mało próżna. Nie ma parcia na szkło, nie szasta pieniędzmi, których nie zarobiła. No i nie może pogodzić się z tym, że media wdzierają się w jej życie. Skończyła psychologię, ale nie została psychologiem, bo od sześciu lat robi wywiady, prowadzi programy telewizyjne i radiowe. Córka tatusia – bez jednego wyraźnego talentu do czegoś. Za to niezła w różnych rzeczach, bo od zawsze ładnie śpiewała, ładnie tańczyła, ładnie recytowała. Dobra z polskiego, z matematyki, z biologii i z wuefu. I z języków. Uwielbia gotować i uprawiać ogrodnictwo balkonowe, a nie cierpi sprzątać. I siedzieć w domu bez dostępu do ludzi.

Niepodjęta przesyłka

Media były zdziwione, bo przecież Ola i Kuba pochodzą z różnych światów. Prezydentówna i muzyk, nazywany złośliwie „księciem kefirów”. Takiej historii nie wymyśliłaby żadna z bulwarówek. Takie historie pisze tylko życie.

Prawdę mówiąc, Ola już w 2001 r. na prestiżowym Balu Debiutantek wyróżniała się urodą i klasą. Ubrana w prostą, długą sukienkę na ramiączkach zebrała największe brawa. „Jest naprawdę piękna”, szeptały francuskie baronowe.

Przed Kubą Ola miała związek z przystojnym florecistą, a Kuba przed Olą rozstał się ze skrzypaczką, chociaż wydawało się, że są dla siebie stworzeni. On zdolny muzyk, ona ambitna instrumentalistka. Łączyła ich miłość do muzyki, a jednak im nie wyszło. Podobnie jak Oli i floreciście, od którego w 2009 r. Ola dostała nawet pierścionek zaręczynowy. Niestety, pod koniec 2009 r. coś pęka, a mediom nie umyka fakt, że pod nieobecność narzeczonego, na wieczorny wypad do miasta Ola wkłada kusą minispódniczkę. Najwyraźniej nie widzi w tym niczego niestosownego. A może ma ukryty cel? Czyżby chciała swoimi seksownymi nogami skusić nowych adoratorów?

Zimą 2010 r. Ola, osoba honorowa, chce zwrócić błyskotkę, ale adresat nie podejmuje przesyłki. Dlaczego? Przecież mówi się, że florecista znalazł już dla Oli zastępstwo i zaczął pokazywać się w towarzystwie pewnej atrakcyjnej dziewczyny.

Warto żyć, warto śnić

Do ceremonii, podczas której powie swojemu ukochanemu sakramentalne „tak”, Ola przygotowywała się od miesięcy. Robiła wszystko, żeby nie stracić świetnej figury. Brała nawet lekcje tańca na modnej ostatnio rurze.

Trochę schudła, bo ćwiczenia na rurze wspaniale rzeźbią ciało. Zdaniem „Super Expressu”, narzeczony Kuba na pewno był zadowolony. Zadowolona była również mama Oli. „Brzmi to zwariowanie, ale to jedna z najtrudniejszych gimnastyk. Jeśli ktoś ma ochotę na rurę, to dlaczego nie?” – mówi.

Czy Ola, najgorętsza panna młoda bieżącego sezonu, trafiła wreszcie na mężczyznę idealnego i będzie szczęśliwa? „Znowu zgubiony gdzieś czuję się jak mój cień/ papieros wciąga mnie, myślę o Tobie/ I wciąż pragnę by/ To był nie ten dym lecz Ty/ Marzeniem tym zaciągam się”. Te słowa śpiewane przez Kubę mówią wszystko. Zdaniem znajomych, Ola ma wielkie szczęście. Kuba to człowiek orkiestra – gra, śpiewa, komponuje, aranżuje, produkuje płyty. „Niedoceniony geniusz”, mówią fani. Od trzeciego roku życia słucha muzyki non stop, karierę zaczynał jako 12-latek, wydając płytę z kolędami. W latach 80. dostał się do musicalu organizowanego przez amerykańską fundację Peace Child, z którym objechał kraj. Przedsięwzięcie zostało objęte patronatem ówczesnego ministra ds. młodzieży, nawiasem mówiąc ojca Oli, który pojawił się nawet na jednym z koncertów.

„Wpadłem w wir muzyki i tak już zostało” – mówi Kuba, który zawsze szedł swoją własną drogą, tylko czasami romansując z tzw. muzycznym mainstreamem. Wszyscy znają piosenkę „Małe szczęścia”, wielki hit Telewizyjnej Dwójki z 1997 r. „Póki radość jest w nas/ Słońca dłoń gładzi twarz/ Warto żyć, warto śnić, warto być” – śpiewał Kuba. I trzeba powiedzieć, że były to słowa prorocze, bo od 12 lat Kuba lideruje grupie Poluzjanci, której już pierwszy album „Tak po prostu” zachwycił.

Co prawda aż do 2010 r. Kuba w ogóle nie pojawiał się na portalach plotkarskich i w tabloidach, na szczęście show-biznes odkrył go i docenił, gdy na jego drodze pojawiła się Ola.

Ryby i gimnastyka

Rodzice Oli już na wiele tygodni przed ślubem nie kryją radości. Aleksander, ojciec Oli, jest szczęśliwy, że wydaje córkę za mąż. To dziewczyna odpowiedzialna i samodzielna, powiada, a kawaler też sympatyczny i dojrzały.

Jolanta, mama Oli, jest zachwycona, bo wreszcie będzie mogła domagać się wnucząt. „Chcę, żeby Ola miała dużo dzieci, będę ją namawiała na dużą rodzinę. Ogromnie lubię maluszki. Odkąd Oleńka weszła w dorosłość, jestem w każdym momencie gotowa na to, by zostać babcią” – zapewnia.

Ola to ich oczko w głowie, dlatego oboje dużo uwagi przed ślubem poświęcają wyglądowi. Myślą nie tylko o strojach, lecz również o zdrowej cerze i szczupłych sylwetkach. Każdy poranek zaczynają od ćwiczeń. Mięsa nie jedzą od półtora roku, za to dużo warzyw, nabiał, rośliny strączkowe, no i ryby. „Nie ma najmniejszego problemu z kupnem świeżej ryby – dorsza czy pstrąga. Mądre jedzenie jest podstawą” – informuje Jolanta.

„Super Express” nie ma wątpliwości, że rodzice Oli Kwaśniewskiej na ślubie córki zaprezentują się znakomicie.

Szczęściem Kuby cieszy się jego ojciec Tadeusz, od 1980 r. prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Krasnymstawie. Ojciec jest z Kuby dumny. Kiedyś sam grał na gitarze, ale zdecydował się na mleczarstwo. Ze średniej wielkości przedsiębiorstwa uczynił lidera branży w makroregionie lubelskim. Dziś posiada imperium jogurtów, kefirów, wyśmienitych serów twarogowych i masła (w sumie aż 115 rodzajów wyrobów). Był nagradzany m.in. szablą i tarczą Agrobiznesmena Roku, przez dwie kadencje zasiadał w Sejmie z ramienia SLD.

Gorzko, gorzko

Ślubu Oli i Kubie udzielało czterech księży, na organach przygrywał przyjaciel młodej pary Adam Sztaba. Obrączki ślubne były z platyny, próba 950, polerowane (wartość 13 tys. zł). Obrączka Oli została dodatkowo ozdobiona brylantem. Panna młoda postanowiła nie przyjmować nazwiska męża.

Niestety „Fakt” zauważa, że rodzice Oli nie dali przykładu dzieciom, bo byli bez obrączek. Jolanta i Aleksander swoje obrączki zostawili w domu. Czy to oznacza, że Kwaśniewscy oddalają się od siebie? – pyta gazeta.

Prosto z ceremonii ślubnej Ola i Kuba wraz z rodziną i ponad czterystu gośćmi pojechali na przyjęcie weselne do luksusowego hotelu w Serocku. Młodzi otrzymali od gości górę prezentów z listy ślubnej, którą Ola i Kuba dołączyli do zaproszeń. Nie brakowało również tradycyjnych kopert.

Ojcowie panny i pana młodego przemówili. Zdaniem europosła Siwca, wywołali pozytywne emocje, gdyż przemówili normalnym językiem, jakim mówi się do dzieci. Ola i Kuba byli wzruszeni, do stołów podano łososia, kaczkę i zupę z raków. Młodym zaśpiewała Kayah, zagrali Poluzjanci. Nie zaśpiewała Maryla Rodowicz, bo po sali krążyła plotka, że zamiast wesela wybrała koncert dla telewizji kablowej Włocławek. Około północy pokrojono tort. Goście weselni szaleli, mając do wyłącznej dyspozycji salę balową, spa, kręgielnię i bilard. Na Twitterze zamilkł europoseł Siwiec.

Nad ranem młoda para zniknęła, resztę nocy spędziła w luksusowym apartamencie. Rano podobno wyglądali na zmęczonych, ale biło od nich szczęście.

Mówi się, że całość mogła kosztować ćwierć miliona złotych. Mówi się również, że tym, którzy dotrwali do białego rana, na końcu podano kefir.

zebrał, opracował i zrelacjonował Sławomir Mizerski

Polityka 39.2012 (2876) z dnia 26.09.2012; Ludzie i style; s. 91
Oryginalny tytuł tekstu: "Piękna i książę"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Ludwika i Henryk Wujcowie – człowieka porządnego portret podwójny

Próbując zdefiniować dobro, ludzie powinni przede wszystkim ustalić, czego nie wolno, choć niby nie powinno się zaczynać od zakazów.

Katarzyna Czarnecka
27.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną