Rok po katastrofie pod Szczekocinami

Niedbalstwo we krwi?
Do katastrofy pod Szczekocinami nie doszłoby, gdyby nie błędy dyżurnych ruchu - napisali autorzy raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych w rok po zderzeniu pociągów, w wyniku którego zginęło 16 osób, a około stu zostało rannych. Jak to możliwe, że pracownicy nie potrafili obsługiwać podstawowych w swojej pracy urządzeń?

Raport Komisji wytyka także błędy maszynistów prowadzących oba pociągi i niedostateczny nadzór nad stanem infrastruktury kolejowej oraz procesem jej modernizacji. W świetle analiz psychologicznych bagatelizowanie zasad, reguł i procedur, a z drugiej strony brak szacunku dla kompetencji, profesjonalizmu i indywidualnego sukcesu wygląda na mocno ugruntowaną w naszym społeczeństwie tendencję. Najbardziej spektakularnym i najtragiczniejszym jej skutkiem były zaniedbania, które ostatecznie doprowadziły do  wypadku prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną