Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Slalom Rolickiego

Oto „peerelowski dziennikarz”, który nie przeprasza za PRL, nie bije się w piersi, że należał do partii, przeczuwał stan wojenny (choć z jego powodu „rzucił” – jak mówi – legitymację PZPR), nie wstydzi się, ba, jest dumny ze swoich osiągnięć w telewizji Edwarda Gierka i Macieja Szczepańskiego, zdążył jeszcze wstąpić do PPS, być radnym SLD i redaktorem „Trybuny”. I z wszystkiego tego jest zadowolony. Nie wierzycie? Oto fragmenty książki „Wańka-wstańka. Z Januszem Rolickim rozmawia Krzysztof Pilawski”.

PRL? „PRL była jedyną Polską, jaką mogliśmy mieć po przegranej przez nas z kretesem wojnie. Ta Polska Ludowa była dla żyjących wówczas Polaków jednocześnie nieszczęściem i darem, bo mogło jej w ogóle nie być.

Polityka 22.2013 (2909) z dnia 27.05.2013; Felietony; s. 103
Reklama