Społeczeństwo

Jestem wesołym bulterierem

Pół wieku Kuby Wojewódzkiego

Kuba Wojewódzki: Jestem zbyt moralny i kompetentny, żeby być politykiem. Kuba Wojewódzki: Jestem zbyt moralny i kompetentny, żeby być politykiem. Jacek Poremba / Fotonova
Kuba Wojewódzki, który od dawna opisuje dla POLITYKI świat polskich celebrytów, kończy dziś 50 lat. Chociaż zwykle nie przeprowadzamy wywiadów z własnymi autorami, postanowiliśmy zrobić wyjątek, bo jesteśmy zwyczajnie ciekawi, jak szacowny jubilat, wieczny młodzieniec, król życia, prowokator i przekorny krytyk także samego siebie mierzy się ze swoją smugą cienia.

Juliusz Ćwieluch: – Pan jest zwykły?
Kuba Wojewódzki: – Zawsze chciałem mieć status problemu społecznego. Zawsze chciałem mieć taki status, jaki w Polsce ma aborcja, in vitro, eutanazja, geje, homoseksualiści, Żydzi. Chciałem dotyczyć ludzi. Chciałem, żeby człowiek musiał wobec mnie zająć stanowisko, bo wiedziałem i wierzyłem, że będzie musiał zająć też stanowisko wobec rzeczy, spraw, ludzi, o których mówię. Chciałem być papierkiem lakmusowym zanurzonym w mózgoczaszkę narodu. To mnie ciekawi i bawi.
(…)
Kochają i nienawidzą pana jednocześnie.
Polska hipokryzja polega na tym, że czasami, wędrując ulicą, napotykam setki, tysiące uśmiechów, a potem gdzieś odnoszę wrażenie, że ci ludzie wieczorami włączają swoje komputery i zaczynają pompowanie polskiej żółci. Taka schizofrenia. To nie ja jestem Dr Jekyll i Mr Hyde, tylko odbiorcy. Ja nawet nie próbuję tego rozumieć. Ja po prostu staram się przyjąć, że jest w Polsce, w 2013 r., jakaś duża grupa ludzi, która nie chce myśleć, nie chce wolności, nie chce demokracji, nie chce prawdy. Oni chcą bezpieczeństwa. A ja im je zabieram, bo lubię czochrać tę naszą rzeczywistość pod włos…

Cała rozmowę Juliusza Ćwielucha z Kubą Wojewódzkim mogą Państwo przeczytać w najnowszym numerze POLITYKI – dostępnym w kioskach, w wydaniach na iPadzie, Kindle i w Polityce Cyfrowej.


Reklama

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną