Białym winem pisane

Kilka lat temu wydaliśmy w domu kolację, w pewnym sensie, bo nieoficjalnie, na cześć Agnieszki Morawińskiej – profesor historii sztuki, byłej ambasador w Australii, obecnie dyrektor Muzeum Narodowego, a przede wszystkim mojej koleżanki z dzieciństwa. Ponieważ pani Agnieszka była u nas po raz pierwszy, postanowiliśmy otworzyć przed nią wielobarwny wachlarz gości. Sławę i charme miał zapewnić Ryszard Kapuściński. Profesurę, wielki świat i erudycję gwarantował Ludwik Stomma, profesor Sorbony i École practique des hautes études.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj