Gotów zabić z miłości

Ta ostatnia niedziela
Inni mają wszystko, co chcą, a tylko ja cały czas pod górkę – napisał Krystian, gdy znowu poturbował go los.
Sąd skazuje Krystiana na 10 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa. Dostałby mniej, gdyby popełnił czyn w afekcie.
James W. Porter/Corbis

Sąd skazuje Krystiana na 10 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa. Dostałby mniej, gdyby popełnił czyn w afekcie.

Założył pętlę, ale trząsł się tak, że nie mógł wejść na drzewo. W końcu wdrapał się i zarzucił linkę, ale gałąź złamała się pod ciężarem.
Łukasz Rayski/Polityka

Założył pętlę, ale trząsł się tak, że nie mógł wejść na drzewo. W końcu wdrapał się i zarzucił linkę, ale gałąź złamała się pod ciężarem.

Zaraz po tym feralnym spotkaniu wpadł na jakieś podwórko. Był blady, trząsł się. Wezwijcie policję – krzyczał – zdarzyło się nieszczęście. Nie powiedział jakie, tylko nieszczęście i nieszczęście. Kobieta z podwórka zadzwoniła na policję. Udusiłem Agatę, moją dziewczynę – powiedział funkcjonariuszom. W komendzie zeznawał szybko, ze szczegółami, jakby chciał z siebie wszystko wyrzucić, zdjąć ciężar i niech się dzieje, co chce.

Numer telefonu do niej, wtedy 15-letniej, dał mu kolega. Że może przypadną sobie do gustu. Ona szczupła, zgrabna blondynka, z delikatnymi rysami twarzy. On też przystojny. Wzrostu metr osiemdziesiąt siedem, dobrej budowy, zielone oczy. Miał ten błysk w oku, adorował Agatę, był czuły, opiekuńczy i zawsze chciał być przy niej. Dlatego go wybrała.

Dwa sznurki

Najpierw telefonowali i pisali do siebie. Aż wreszcie się spotkali. Zakochał się bez pamięci.

Wiele ich łączyło. Jej ojciec pił. Jego chorował na ciężką chorobę psychiczną i nie chciał się leczyć. W domu nie było spokoju, ale policji nie wzywali. Ojciec wyprowadził się, lecz nie zerwał kontaktu z matką Krystiana i czwórką dzieci. Czasem przyjeżdżał i znów nie było spokoju. Krystian za nim tęsknił, ale coraz rzadziej.

Ojciec zmarł na zawał. W trzy dni później odebrała sobie życie jego córka, najstarsza siostra Krystiana. Śmierć bywa zaraźliwa. Siostra mieszkała z mężem w domu matki Krystiana.

Na strychu znaleziono dwa użyte dla większej skuteczności sznurki żniwne, jeden cienki, a drugi gruby. Krystian odcinał z nich siostrę. Ksiądz nie wpuścił ciała do kościoła. Były znaki: córka urodziła się 10 i 10 straciła życie, samochód z trumną jadący na cmentarz psuł się co chwilę, a nigdy wcześniej tak się nie zdarzyło. Znaki potwierdziły matce Krystiana, że córka sama tego nie zrobiła. Nie wierzy w to, że mogła. I nigdy nie uwierzy.

Mąż córki, który bił ją i męczył pijaństwem i może przez to poszła na strych, zapił się na śmierć. Matka Krystiana walczyła z rakiem. Teraz chyba znów się odezwał, może w wątrobie. Ale wszystko jej zobojętniało, zszarzało i nie ma już na nic sił.

Remont

Na tym tle w życiu Krystiana zdarzył się cud. Wielka miłość. I Agata, 15-latka, i on – 21-letni nie pili i nie chorowali. Nie powtórzą rodzinnych dróg i już żadnych śmierci nie będzie.

Po długim esemesowaniu i spotykaniu się matka Agaty zgodziła się, żeby ze sobą zamieszkali w lokalu po babce, ale Krystian musi zrobić remont. Mieszkanie nie należało do Agaty. Po śmierci babki po prostu w nim mieszkała. Matka Krystiana sprzedała osiem hektarów w rodzinnej wsi. Każde z dzieci dostało swoją działkę. Krystianowi przypadło pięć tysięcy. Znaczna część sumy poszła na remont mieszkania.

Krystian miał nadzieję, że rodzice Agaty zameldują w nim córkę, a później i jego. Tak mu obiecali. Miało być pięknie. I było, nawet fantastycznie, mówił Krystian.

W mieszkaniu przybywało tynków i kafelków. Agata jeszcze się uczyła. Krystian ich utrzymywał: zbierał złom i próbował handlować samochodami. Urząd pośrednictwa pracy skierował go na staż w warsztacie samochodowym, bo był po zawodówce samochodowej. Miał do tego dryg, a nie do hektarów w rodzinnej wsi. Siostry Krystiana wyjechały do dużych miast.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną