Tęczowi fani Legii

LGBT Legia WWA
Na Facebooku upadł właśnie mit heteroseksualnego kibica Legii. Od tej pory trwa ustalanie, kto, komu i po co to zrobił.
Anna Grodzka, posłanka Twojego Ruchu, nie ma wątpliwości: jesteśmy świadkami początku wielkich przemian obyczajowych.
Melanie Kintz/PantherMedia

Anna Grodzka, posłanka Twojego Ruchu, nie ma wątpliwości: jesteśmy świadkami początku wielkich przemian obyczajowych.

Pierwszy na Facebooku pojawił się fanpage z tęczą wpisaną w herb Legii. Miał to być głos stadionowych mniejszości seksualnych. W ciągu tygodnia poparło ją ponad 900 kibiców – gejów, lesbijek i transseksualistów. Zapewniali, że kochają Legię i współbraci kibiców heteryków, ale ci nie podzielili ich uczuć i masowo zgłaszali stronę do usunięcia.

Drugi fanpage Legii dla gejów i lesbijek, przez przeciwników ochrzczony gejpejdżem, wystartował już tylko z tęczową wstążeczką przyczepioną do herbu. Nikt nie mógł zarzucić twórcom profanacji barw klubowych, ale strona (z ponad 500 lajkami) ponownie została zamknięta. Tym razem domagał się tego jeden z członków zarządu Legii. – Tylko proszę mnie nie pytać, czy jesteśmy przeciwko mniejszościom seksualnym – uprzedza pytanie rzeczniczka klubu Izabela Kuś. – Zareagowaliśmy na wykorzystanie i przerobienie naszego znaku towarowego. Nie interesują nas preferencje seksualne czy kolor skóry kibiców. Klub ma łączyć, a nie dzielić.

Do takiego samego wniosku doszli twórcy strony, bo reaktywowany po raz trzeci fanpage (pod nazwą Stowarzyszenie Kibiców LGBT) ma zrzeszać nie tylko homo kibiców Legii, ale też wszystkich innych polskich klubów piłkarskich. Na razie, oprócz legionistów, nieśmiało odzywają się na nim chłopaki z Sekcji LGBT Górnika Zabrze.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj