Przemęczone nastolatki

Juczne dzieci
Polskie nastolatki padają ze zmęczenia. Co trzeci niepokojąco wypada w badaniach.
Lepiej lecieć siłą rozpędu, nie czuć za wiele. I tak błędne koło eksploatacji się napędza.
Horst Hellwig/PantherMedia

Lepiej lecieć siłą rozpędu, nie czuć za wiele. I tak błędne koło eksploatacji się napędza.

Nawet 30 proc. polskich nastolatków cierpi z powodu skumulowanego zmęczenia.
mikekiev/PantherMedia

Nawet 30 proc. polskich nastolatków cierpi z powodu skumulowanego zmęczenia.

Zdrowienie wypalonych dzieci i nastolatków idzie sprawniej niż dorosłych – wystarcza otwarcie oczu i wyhamowanie.
Tetra Images/Getty Images/FPM

Zdrowienie wypalonych dzieci i nastolatków idzie sprawniej niż dorosłych – wystarcza otwarcie oczu i wyhamowanie.

U Dawida to był ból głowy. Kompleksowe badania – morfologia, EKG, rentgeny – nic nie wykazały. A Dawida ciągle bolało. Na tyle długo, że Magda, jego mama, miała czas się zastanowić. Na przykład nad tym, czy to w porządku, że 11-latek dwa razy w tygodniu wraca ze szkoły o godz. 17, a trzy razy o 18. Szkoła jest dobra, prywatna, dużo fajnych zajęć wliczonych w czesne – żal nie korzystać. Do tego niektóre niby nie są obowiązkowe, ale konieczne, by dostać piątkę na koniec semestru. No więc?

Anna Oleszkowicz i Alicja Senejko z Uniwersytetu Wrocławskiego w książce „Psychologia dorastania” piszą, że nawet 30 proc. polskich nastolatków cierpi z powodu skumulowanego zmęczenia. Jak dodają autorki, to właśnie zmęczenie i potrzeba odpoczynku są jednym z trzech najczęstszych powodów wagarów (prawie 40 proc. wskazań).

Wysiada to, co słabsze

Zespół przewlekłego zmęczenia pod koniec lat 80. został wpisany do obowiązującej w Polsce klasyfikacji chorób i zaburzeń ICD-10, ale rozpoznawany jest dość rzadko. Diagności przyznają, że trudno go wychwycić, zwłaszcza u nastolatków. Bo z jednej strony, owszem, młodość ma być czasem wigoru, ciekawości i chęci do zabawy, ale z drugiej strony przyjmuje się, że kryzysy i trudności są wpisane w naturę okresu dorastania.

Odpowiedź na pytanie o granice zdrowia i patologii komplikuje fakt, że u każdego baterie inaczej dają sygnał, że się kończą. Wspólne jest poczucie utraty sił, niemijające miesiącami mimo odpoczynku, ale podobny stan może być symptomem licznych schorzeń. Zmęczeni mają też często problemy z koncentracją i pamięcią, narzekają na bóle gardła, mięśni, stawów czy głowy, cierpią na bezsenność albo przeciwnie – ciągle by spali. Dłużej dochodzą do siebie po wysiłku, po którym wcześniej prędko się regenerowali, bywają drażliwi, zde­zorientowani, nadwrażliwi. Odczucia na tyle niespecyficzne i subiektywne, że aż proszą się o komentarz: hipochondria albo symulacja.

Ale też nauczyciele mówią o wiotkim pokoleniu. Renata Tess-Wasiluk, dyrektorka Miejskiego Zespołu Szkół w Annopolu, ocenia, że w większości jej klas, zwłaszcza tych starszych (zespół to podstawówka i gimnazjum), trafia się nawet po kilka osób, które w trakcie lekcji w charakterystyczny sposób rozkładają ręce na ławkach, coraz niżej opuszczają głowy – jak mówi dyrektorka: szukają kontaktu z podłożem. Czasami zasypiają na zajęciach.

Chroniczne zmęczenie często obserwuję też wśród młodych ludzi z medyczną diagnozą typu przewlekłe atopowe zapalenie skóry, na które nie pomagają standardowe kuracje, czy uporczywe bóle zębów, choć wszystkie zęby są wyleczone – dodaje Monika Winek, psychoterapeuta, psycholog w jednym z najlepszych warszawskich liceów, im. Stefana Batorego. – Może dlatego, że skutkiem przewlekłego zmęczenia jest osłabienie systemu immunologicznego. W organizmie psuje się to, co ktoś ma słabsze ze względu na wyposażenie genetyczne.

Lecieć siłą rozpędu

Specjaliści zauważają, że o ile młodzi dość dobrze radzą sobie z nagłymi, nawet poważnymi kryzysami, o tyle ich zdrowie dotkliwie rujnuje trwale podwyższony poziom niepokoju, lęku, stresu. Młoda internautka, kolejna z chronicznie zmęczonych, na jednym z forów punktuje: „W pracy nikt nie wymaga ­zjedzenia posiłku i skorzystania z toalety w ciągu pięciu minut, przy braku wystarczającej liczby stolików i toalet (chyba że pracodawca jest nieludzki). Nikt nie wymaga nieustannego skupienia przez osiem godzin, chyba że jesteś chirurgiem podczas wielogodzinnej operacji. Jest dużo mniej rzeczy do nauczenia...”.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj