Społeczeństwo

Po cichu

Samobójstwo supergliny

Opala był policjantem operacyjnym, miał zdobywać informacje. Nieważne jak, nieważne gdzie, byle skutecznie. I był skuteczny. Opala był policjantem operacyjnym, miał zdobywać informacje. Nieważne jak, nieważne gdzie, byle skutecznie. I był skuteczny. Maciej Stankiewicz
Sławomir Opala odszedł w sobotni wieczór, kiedy policjantom jeszcze grały fanfary.

Jaki był? Jego policyjny kumpel Dariusz Loranty: – To taki facet, który chociaż słabo cię zna, w największą ulewę pomoże pchać twój zepsuty samochód. I nic go nie będzie obchodzić, że sam przemoknie do suchej nitki.

Kiedy człowiek umiera, mówi się o nim dobrze albo wcale. O Sławku Opale ci, którzy go znali, mówią i dobrze, i gorzej, bo on nie znosił lukrowania. Fałsz wyczuwał na odległość. Do policji trafił na początku lat 90. Miał 25 lat i wciąż szukał miejsca w życiu.

Polityka 32.2014 (2970) z dnia 05.08.2014; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Po cichu"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Październik 2021: najciekawsze książki dla młodszych czytelników

Jak co miesiąc wybieramy książki mądre, ciekawe i estetycznie wydane. Dla najmłodszych czytelników.

Sebastian Frąckiewicz
23.10.2021