Społeczeństwo

Bunt świadków

Mieli pogrążać gangsterów, teraz strajkują

Świadek Dariusz S., ps. Szramka zeznaje w procesie Tomasza G., oskarżonego o zlecenie zabójstwa dyrektora oddziału PZU. Świadek Dariusz S., ps. Szramka zeznaje w procesie Tomasza G., oskarżonego o zlecenie zabójstwa dyrektora oddziału PZU. Łukasz Nowaczyk / Agencja Gazeta
Świadek koronny ogłosił strajk. Nie będzie zeznawał na rozpoczętym procesie słynnej żony jeszcze słynniejszego gangstera Słowika. Twierdzi, że państwo nie wywiązało się z obietnic.
Świadkowie koronni odbywający wyroki przeżywają ciągły stres. Oddzieleni od rodzin żyją w niepokoju, że bliskich dopadnie zemsta mafii.Łukasz Nowaczyk/Agencja Gazeta Świadkowie koronni odbywający wyroki przeżywają ciągły stres. Oddzieleni od rodzin żyją w niepokoju, że bliskich dopadnie zemsta mafii.

Nie wszyscy świadkowie koronni korzystają z pełnej bezkarności, niektórzy odbywają swoje wyroki. Szramka, czyli Dariusz S., to świadek koronny z Bydgoszczy, niegdyś numer drugi w hierarchii tamtejszego gangu Henryka L. To na podstawie m.in. jego zeznań toczy się przed bydgoskim sądem proces o zabójstwo dyrektora oddziału PZU, zamordowanego w 1999 r., bo uniemożliwiał przestępcom wyłudzanie odszkodowań. Szramka (pseudonim od blizny na twarzy) zeznaje i jednocześnie odbywa wyrok. Umieszczono go w areszcie w L.

Szramka kontaktuje się z niżej podpisanym telefonicznie. Prosi o pomoc. Mówi, że boi się o rodzinę: matkę, żonę i dorastającą córkę. Dwa lata temu doszło do próby porwania dziewczynki. Przed szkołę zajechał jakiś samochód, próbowano ją wciągnąć do środka. Wyrwała się i ukryła w gabinecie dyrektorki szkoły. Żona cierpi na przewlekłą depresję – nie może być objęta programem ochrony, bo to wymaga wyjazdu z Bydgoszczy i pobytu w nieznanym miejscu, wśród nieznanych ludzi. Z powodu choroby zobojętniała na zagrożenia. Szramka ją rozumie, chce pomóc, ale zza krat nie potrafi bez pomocy służby więziennej.

Ochrona czy zemsta

Siedzi w areszcie pod szczególnym nadzorem. Podlega rygorom osadzonego objętego programem ochrony. Dostępu do Szramki dyrekcja aresztu w L. broni jak niepodległości. Nie wydaje zgody na widzenie „ze względów organizacyjnych i resocjalizacyjnych”. Odwołuję się. Dowodzę, że względy organizacyjne to wybieg, przecież miałem już widzenia z osadzonymi świadkami koronnymi. Wszystkich ze statusem ochronnym obejmują przecież te same przepisy. A względy resocjalizacyjne? Dariuszowi S. do końca kary pozostało 50 dni. Odsiedział już kilka lat, chyba przeszedł program resocjalizacji? W czym rozmowa z dziennikarzem może ten proces naprawiania człowieka zaburzyć?

Po wielu dniach rokowań z dyrekcją w L. i Centralnym Zarządem Służby Więziennej dochodzi w końcu do spotkania. Podczas widzenia towarzyszy nam funkcjonariusz w stopniu kapitana. Szramka zostaje pouczony, że nie może ujawnić niczego, co dotyczy pobytu w areszcie.

Polityka 39.2014 (2977) z dnia 23.09.2014; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Bunt świadków"

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015