Społeczeństwo

W imię ojca

Z życia sfer

Panie redaktorze, piszę, gdyż – podobnie jak polscy biskupi – jestem zaniepokojony sposobem, w jaki w przygotowanym przez MEN elementarzu została przedstawiona rola ojca.

Panie redaktorze, piszę, gdyż – podobnie jak polscy biskupi – jestem zaniepokojony sposobem, w jaki w przygotowanym przez MEN elementarzu została przedstawiona rola ojca. Zgadzam się z biskupami, że jest to rola jątrząca i obraźliwa. Fakt, że ojciec pomaga w pracach domowych oraz czyta książki dzieciom, uważam za tendencyjny, bo przecież wychowanie polega na tym, że jak dziecko chce, to niech samo sobie poczyta albo poprosi matkę. Czy przypadkiem do tak pokazanego ojca nie próbuje się społeczeństwa zniechęcić? Nie chcę być złym prorokiem, ale obawiam się, że gdybym moim dzieciom zaproponował, że poczytam im książkę, tobym je tylko wystraszył i uciekłyby do matki, dając jej w ten sposób kolejny pretekst do zarzucenia mi, że znajduję się pod wpływem alkoholu.

Po co ukazywać ojca pomagającego w pracach domowych, skoro w naszej cywilizacji chrześcijańskiej prace te od wieku wieków wykonują matki, córki i babki, i jest to tradycja, której chyba należy się trochę szacunku?

Polityka 42.2014 (2980) z dnia 14.10.2014; Felietony; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "W imię ojca"

Czytaj także

Społeczeństwo

Przejechała 1400 km, żeby wykonać legalną aborcję

Kiedyś byłam za PiS, uważałam, że pomaga rodzinom, a aborcja to morderstwo. Już tak nie sądzę – mówi Maria. W pięciu szpitalach odmówiono jej zabiegu przerwania ciąży.

Agata Szczerbiak
17.06.2020