Rozmowa z matką skruszonego gangstera

Syn niezbywalny
Rozmowa z matką skruszonego gangstera, dzisiaj świadka koronnego, o tym, czy psycholog może lepiej wychować swoje dziecko i dlaczego nie.
Teresa O. z synem Romanem, 1978 r.
Archiwum prywatne

Teresa O. z synem Romanem, 1978 r.

Piotr Pytlakowski: – Z wykształcenia jest pani psychologiem?
Teresa O.: – W PRL to był modny kierunek. Wiedzę tę wykorzystywałam w tym zakresie, jaki się może prywatnemu człowiekowi przydać.

Czyli na przykład do wychowania syna i poniekąd męża?
Byli to panowie niereformowalni, żadna psychologia nie obejmowała tych postaci i nie mogła im pomóc. Mąż był adwokatem, podobno niezłym.

Jak to się stało, że chłopak z dobrego domu poszedł taką drogą?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj