Jak po ludzku leczyć chorych psychicznie

Trzeba otwierać drzwi
Dr hab. Andrzej Cechnicki, kierownik Zakładu Psychiatrii Środowiskowej Katedry Psychiatrii CMUJ, o tym, dlaczego realia z „Lotu nad kukułczym gniazdem” wciąż u nas obowiązują.
Jest w Polsce ponad setka zespołów środowiskowych, które prowadzą leczenie m.in. w domu. I są pojedyncze szpitale, które mają plan reformy, jak np. szpital im. Babińskiego w Krakowie.
Piotr Wojnarowski/Forum

Jest w Polsce ponad setka zespołów środowiskowych, które prowadzą leczenie m.in. w domu. I są pojedyncze szpitale, które mają plan reformy, jak np. szpital im. Babińskiego w Krakowie.

Rozszerzona wersja wywiadu, który ukazał się w papierowym wydaniu POLITYKI Nr 6/2015 (2995)

Agnieszka Sowa: – Opublikowaliśmy w POLITYCE 4 reportaż młodej dziewczyny, która opisała swoje doświadczenia z kilku szpitali psychiatrycznych. Jest wstrząsający.

Dr Andrzej Cechnicki: – To, że nasi pacjenci mają odwagę pisać o swoich złych doświadczeniach z leczenia, to światełko w tunelu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną