Jak walczyć z problemem psich kup

Okupowani
Wiosna po raz kolejny odsłoniła jeden z polskich najdotkliwszych estetycznych problemów: psie kupy. Stały się już obiektem happeningów, filmów, skandali i prac naukowych, ale wciąż nie masowego sprzątania.
W publicznej przestrzeni lądują każdego dnia dziesiątki ton psich odchodów.
EAST NEWS

W publicznej przestrzeni lądują każdego dnia dziesiątki ton psich odchodów.

Obok miejskich skrawków zieleni trudno wiosną przejść obojętnie. Byle szybciej – najlepiej na wdechu albo wtulając nos w kołnierz kurtki, ratując się przed wiszącym w powietrzu smrodem psich kup. Przez zimę narosły ich całe zwały. Każda dzielnica w każdym większym polskim mieście ma swoją aleję albo placyk imienia brzydkiego słowa na G. Najczęściej na pasach zieleni tuż pod oknami bloków mieszkalnych, bo wielu właścicieli psów upchniętych gdzieś w kącie statystycznego polskiego M3 idzie po linii najmniejszego oporu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj