Społeczeństwo

Cisza i niepokój

Podwarszawski świdermajer

Dom przy ul. Majowej w Otwocku. Dom przy ul. Majowej w Otwocku. Piotr Kała
Miasteczka wzdłuż otwockiej linii kolejowej powstawały pod koniec XIX w. z marzenia o ciszy i spokoju – z daleka od trzewi lewiatana, jak już wtedy nazywano Warszawę. Kilka tysięcy domów, z których każdy miał swoje ludzkie imię, zbudowano na piachu, wśród lasów sosnowych, w idyllicznym drewnianym stylu świdermajer.
Willa Lodusieńka w Radości. Świdermajerowski klasyk.Piotr Kała Willa Lodusieńka w Radości. Świdermajerowski klasyk.

Lokatorzy

Dzisiejsza idylla linii otwockiej to grodzone apartamentowce z betonu i szkła – z dala od tych samych trzewi lewiatana, a jednocześnie na tyle blisko, żeby można było powiedzieć, że się mieszka w Warszawie. Czasem bezszelestnie otworzy się brama i jak w kapsule czasu przemknie lokator w klimatyzowanym samochodzie – do pracy, z dziećmi do szkoły albo do hipermarketu. Auto minie parę świdermajerów chylących się do ziemi i parę odpacykowanych jak do trumny, przeskoczy przez zabetonowany plac centralny, który był wymuskanym ogrodem przy uzdrowiskowej promenadzie, i znajdzie się na zatłoczonej prostej do Warszawy.

Polityka 33.2015 (3022) z dnia 11.08.2015; Na własne oczy; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Cisza i niepokój"
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015