W miastach wciąż rządzą kierowcy. Piesi dyskryminowani?

Z pieszymi się nie spieszą
Brak zebr, oświetlonych poboczy czy barier ochronnych to codzienność naszych dróg. Mówiąc obrazowo, chodniki wciąż przegrywają u nas z asfaltem.
Na wymianę asfaltu na kilkunastu stołecznych ulicach Warszawa wyda w tym roku ponad 30 mln zł, a na remonty chodników tylko 5 mln zł.
Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta

Na wymianę asfaltu na kilkunastu stołecznych ulicach Warszawa wyda w tym roku ponad 30 mln zł, a na remonty chodników tylko 5 mln zł.

Polska od lat jest jednym z najbardziej niebezpiecznych dla pieszych krajów Europy. Na naszych drogach ginie ich co roku ponad tysiąc. I to mimo kilometrów nowych, bardziej bezpiecznych tras i chodników, mimo ograniczeń prędkości, wszechobecnych fotoradarów i coraz surowszych kar. To kolejny tekst przygotowany we współpracy z Fundacją PZU w cyklu poświęconym bezpieczeństwu pieszych.

***

Nawet w największych miastach słabość infrastruktury dla pieszych jest niemal wszechobecna.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną