Społeczeństwo

Doo-dah

Nowa mowa

Biali kabareciarze z wymalowanymi twarzami (tzw. blackface). Biali kabareciarze z wymalowanymi twarzami (tzw. blackface). Courtesy Everett Collection / Forum

W Ameryce na wizytę prezydenta Dudy nie odegrają „Doo Dah Day”, a Barack Obama może tej piosenki nie uznać za dobry temat do żartów. Bo za banalnym „doo-dah”, które stało się w maju leitmotivem kampanii – powtarzane przez zwolenników Andrzeja Dudy w czasie ciszy wyborczej i podchwycone przez publicystów (np. Łukasza Warzechę) – stoi skomplikowana historia.

Napisana w połowie XIX w. piosenka „Camptown Races” – z refrenem „Camptown ladies sing this song: doo-dah, doo-dah” – to praźródło amerykańskiej popkultury, a zdaniem Kena Emersona, autora książki „Doo-dah!

Polityka 39.2015 (3028) z dnia 22.09.2015; Fusy plusy i minusy; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Doo-dah"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Dramat zwierząt w przygranicznej strefie

Nikt naprawdę nie wie, ile zwierząt ginie na granicy polsko-białoruskiej. Ani też jak będą się rozmnażać, gdy ich ścieżki godowe zostaną przecięte murem. Ani na jakich zasadach strzelać będą w tym rejonie myśliwi, którzy już się szykują „na granicę”.

Agnieszka Sowa
25.10.2021