Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Pierwszy krok

Karnawał po awansie polskich piłkarzy do Euro 2016

Po meczu z Irlandią, który dał nam awans na przyszłoroczne Euro, zaczął się festyn.
Polska drużyna świętuje awans do przyszłorocznych Mistrzostw Europy 2016.Marcin Borkowski/EAST NEWS Polska drużyna świętuje awans do przyszłorocznych Mistrzostw Europy 2016.

Piłkarze paradowali w okolicznościowych koszulkach, był szampan, konfetti, niekończące się rundy honorowe wokół boiska i odwiedziny głowy państwa w szatni. Prezes PZPN Zbigniew Boniek, który jako piłkarz był z reprezentacją trzeci na mundialu w Hiszpanii, dał się ponieść egzaltacji i kroczył po murawie ze łzami w oczach. Ciekawe, czy podobnie świętowali Islandczycy – przedstawiciele nacji 30 razy mniejszej od polskiej – którzy w grupie z Holandią, Czechami i Turcją awans zapewnili sobie już dawno.

Ten wynik reprezentacji nie jest świętem, ale obowiązkiem, zupełnie logiczną konsekwencją tego, że mamy wreszcie zawodników odgrywających pierwszoplanowe role w silnych ligach, a Robert Lewandowski znalazł się na orbicie nieosiągalnej, wydawało się, dla polskich piłkarzy i w reprezentacji odnajduje się w każdej funkcji – snajpera, przywódcy, dobrego ducha. Selekcjoner Adam Nawałka nie jest żadnym cudotwórcą, ale porządnym fachowcem, który rozumie, że aby wygrywać, trzeba odrobić zadania z taktyki i przekonać piłkarzy do własnych pomysłów. Nie dajmy sobie wmówić, że powtórzenie podczas meczu schematów z treningu jest ósmym cudem świata. Bo nie jest, a fakt, że zapanowała dyktatura zachwytów nad boiskową przyziemnością, dowodzi, jak źle jest ze zdrową oceną tego, co reprezentant kraju robić podczas meczu powinien i od czego jest w kadrze selekcjoner.

Na szczęście widać w tym karnawale normalne odruchy. Pomocnik Grzegorz Krychowiak, zmuszony do wysłuchiwania przed kamerą hołdów ku własnej czci, wyraźnie się zmieszał i zaznaczył, że awans na Euro to dopiero pierwszy krok, przesadne świętowanie jest dość niezrozumiałe, bo dopiero podczas mistrzostw wyjdzie prawdziwa wartość tego zespołu.

Polityka 42.2015 (3031) z dnia 13.10.2015; Komentarze; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Pierwszy krok"
Reklama