Mea pulpa
To były medialne hity.

Agata Kulesza zagra z Christophem Waltzem i Jimem Carreyem w amerykańskim filmie kryminalnym „True Crimes”. Obok niej wystąpią też Maja Ostaszewska i Robert Więckiewicz. Co ciekawe, i nie jest to żart, piszący te słowa również dostał propozycję zagrania w tej produkcji. Niestety, zaproponowana gaża to był prawdziwy kryminał.

• Wszyscy uwielbiamy newsy o pieniądzach. Niestety, najczęściej o cudzych. Polska kadra narodowa piłki nożnej otrzyma za awans do finałów Euro 10 mln zł. Do podziału. Co ciekawe, PZPN dostał w tej samej intencji od UEFA 12 mln euro. Jak widać, nie do podziału.

• To były medialne hity. Debatę telewizyjną pomiędzy Ewą KopaczBeatą Szydło oglądało ponad 8 mln Polaków. Następne spotkanie debatujących liderów wszystkich partii politycznych biorących udział w wyborach – prawie 7 mln. Krajowy widz, wychowany na krajowych serialach, ewidentnie lubi, jak nic się nie dzieje.

• Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej ogłosiła listę 23 zawodników nominowanych do nagrody dla najlepszego piłkarza świata. Tak zwanej Złotej Piłki. Wśród nich znalazł się nasz napastnik Robert Lewandowski. Podobno nie wygra, bo jest Polakiem. To się fachowo nazywa krótka piłka.

Krystyna Janda, legenda, została twarzą własnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Nie tylko własnej. Miesiąc temu aktorka wprowadziła na rynek produkty pod nazwą Janda dla kobiet po 50 roku życia. Życzę powodzenia. Pamiętam, jak parę lat temu Grażyna Szapołowska z podobnego powodu (marka Sza) miała kłopoty z twarzą.

• Kto taśmami wojuje, ten od taśm ginie. Jerzy Zelnik, etatowy aktor drugoplanowy Prawa i Sprawiedliwości, dał się wkręcić Rock Radiu i wytypował aktorów, którzy powinni udać się jego zdaniem na wcześniejszą emeryturę. Także ze względu na sympatię do prezydenta Komorowskiego. Jak widać, niezłomne charaktery są u nas produkowane taśmowo.

• Koniec serialu paradokumentalnego „Wesołowska i mediatorzy”. Sędzia Anna Maria wraz z partnerami pomagała swoim bohaterom w sposób mądry i sprawiedliwy wyjść z konfliktów. Trzeba naprawdę nie znać polskiego widza, żeby mu proponować program, w którym ludzie się dogadują.

• Założony w 1969 r. przez Andy’ego Warhola magazyn „Interview” wchodzi do Polski. Pismo ma być wypełnione wywiadami z największymi i najbardziej znanymi artystami, muzykami czy celebrytami. Pod tym względem polski rynek jest dość specyficzny. U nas ci, co powinni znać tych, co są znani, dowiadują się o tym na końcu.

• Sieć Antyradia wpadła na całkiem zgrabny sposób promocyjny. Stacja w ramach akcji „Przeżyj własną śmierć” reklamuje wśród słuchaczy badania prostaty. Każdy, kto zgłosi się do radia z potwierdzeniem odbytej diagnozy, otrzyma płytę zespołu Chemia. Całkiem nowego znaczenia nabiera teraz termin „muzyka do du...y”.

• Al Pacino krajowego futbolu, czyli Grzegorz Krychowiak, chwilowo grający w drużynie Sevilli, ma powody do dumy. Do walki o jego transfer przystąpiły dwie światowe legendy: Arsenal i Manchester City. W grę wchodzi kwota 30 mln euro. To tyle samo, ile musieliśmy zwrócić niedawno do budżetu UE. Przynajmniej teraz wiemy, gdzie trafiły te pieniądze.

• Tak zwane topowe blogerki modowe wzięły wspólny udział w kampanii reklamowej firmy obuwniczej CCC. Jessica Mercedes, Macademian Girl, Styloly czy Radzka. Co ciekawe, wspomniane panie kojarzyły się dotychczas z mocno wyrafinowanymi markami. CCC to podobno skrót od hasła „Cena czyni cuda”. Jak widać, brak dobrej ceny – też.

• To może być ciekawy projekt, choć średnio prestiżowy. Skoczek narciarski Kamil Stoch i prezenter Marcin Prokop zostali twarzami reklamy giganta produkcji chemii budowlanej, czyli Grupy Atlas. Stoch, Prokop, gładź szpachlowa i spoiwo gipsowe. Jakoś nie czuję chemii.

• Drodzy państwo, oto płyta roku w kategorii udręczona dusza. Krzysztof Antkowiak wrócił po latach i nagrał płytę, tym razem jako duet Simplefields. Tym samym wokalista odciął się ostatecznie od „Zakazanego owocu”, który krążył mu nad głową. To podobno zasługa Boga. Nie wiem, w jakich dawkach go zażywał. Ale ewidentnie się zaciągał.

• Oto sensacja z pogranicza sportu, tańca i show-biznesu. Media spekulują, czy nasz siatkarski reprezentant Łukasz Kadziewicz (206 cm) nie ma romansu z aktorką i tancerką Agnieszką Kaczorowską (164 cm). A wszystko to oczywiście w „Tańcu z gwiazdami”. Ona dementuje, on milczy. Środkowemu ciężko przyznać, że jest rozgrywającym.

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną