Z życia sfer

Uszczerbek na mózgu
Do skutecznego przeprowadzenia dobrej zmiany potrzebne jest społeczeństwo na odpowiednim poziomie.

Dlatego niepokoją słowa Jarosława Kaczyńskiego, który zwraca uwagę na problem, jakim są niskiej jakości Polacy (tzw. najgorszego sortu). Aktualny skład Trybunału Konstytucyjnego oraz wielka manifestacja pod tym Trybunałem pokazuje, że takich Polaków jest wszędzie pełno. Wspólnie z takimi Polakami, ostrzega prezes, nic sensownego nie osiągniemy, gdyż posiadają gen zdrady, mają „niesprawne głowy” i generalnie sprawiają wrażenie „otumanionych”.

Na przyczyny tego otumanienia snop światła rzucił wicepremier Gliński, przypominając, że jesteśmy społeczeństwem, którego elity zostały przetrzebione przez wojny, a kiedy w PRL proces fizycznej eliminacji osłabł, „zaczęły się erozja ideowa, selekcja negatywna, demoralizacja, wypychanie z kraju”. W efekcie, powiada, stanowimy dziś społeczeństwo, któremu „wycięto część mózgu”. W tej sytuacji trudno od nas wymagać, żebyśmy byli szczególnie rozgarnięci, chociaż oczywiście jednym wycięto więcej, innym mniej. A są i tacy jak poseł Piotrowicz z PiS, który korzystając z tego, że był członkiem PZPR i prokuratorem w stanie wojennym, nie dał sobie niczego wyciąć i dzięki temu jego mózg może się dziś intensywnie zaangażować w proces dobrej zmiany. Tak czy inaczej ustalenie, dlaczego największy uszczerbek na mózgu poniosły obecne elity związane z PO i Nowoczesną, a najmniejsze – politycy i zwolennicy PiS (którzy dzięki temu są najbardziej rozgarnięci), moim zdaniem wymaga dalszych badań.

Konstruktywny dialog z Polakami niesprawnymi umysłowo jest niemożliwy m.in. dlatego, że obciążenia genetyczne powodują u nich obsesyjne przywiązanie do wartości konstytucyjnych. Ostatnie sondaże pokazują, że niektórzy są do tego stopnia upośledzeni, że podważają kierowniczą rolę prezesa Kaczyńskiego oraz uważają, iż politycy muszą przestrzegać prawa także wtedy, gdy jest im ono nie na rękę. Ci zaślepieni demokracją ludzie nie przyjmują do wiadomości, że nie żyją w kraju sami, że są tu także osoby o prawidłowej genetyce, niczym nieotumanione, które zamiast konstytucji cenią sobie wartości wyższe, takie jak prezes Kaczyński czy prezydent Duda.

Wzywanie tych ludzi do czegokolwiek moim zdaniem nic nie da, bo z powodu umysłowej niesprawności i tak zrobią wszystko na odwrót. Niewykluczone, że posuną się nawet do wzięcia po 500 zł na dziecko, nie zważając na to, że rząd, który chce te pieniądze dać, prosi, żeby ich nie brać.

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną