Marek Siudym o politycznych żartach i życiowych perypetiach

Tancerz oszczędza nogi
Z aktorem Markiem Siudymem o drugiej młodości dawnych dowcipów politycznych, ryzykownych wyborach życiowych i poszukiwaniu wolności pod mundurem.
„Mam 68 lat i jestem po 35 przeprowadzkach w samej Warszawie. Teraz wylądowałem w wynajmowanym mieszkaniu, ale dobrze mi się tu mieszka”.
www.filmweb.pl/materiały prasowe

„Mam 68 lat i jestem po 35 przeprowadzkach w samej Warszawie. Teraz wylądowałem w wynajmowanym mieszkaniu, ale dobrze mi się tu mieszka”.

Juliusz Ćwieluch: – Panie Marku, wracacie z Kabaretem Olgi Lipińskiej.
Marek Siudym: – Prezes Kurski dwoi się i troi, żeby odtworzyć czar PRL, ale Kabaret to raczej po jego trupie mógłby wrócić. Przede wszystkim oni nie mają za grosz poczucia humoru.

To jasne. Kabaret wraca w internecie. Coraz częściej ludzie wrzucają jakieś kawałki z pana udziałem. Materiały archiwalne, a znów aktualne.
Olga miała wielki talent do wyłapywania hipokryzji, a teraz jest jej tyle, że można by kręcić po dwa odcinki dziennie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj