Społeczeństwo

Dzisiaj Montenegro, jutro Monte Carlo

Czarnogóra ma własnych uchodźców – Romów

Romowie z Konika, dzielnicy Podgoricy, pracują na czarno na targu warzyw, budowach, handlując ubraniami. Zbierają też złom, przetrząsają śmietniki... Romowie z Konika, dzielnicy Podgoricy, pracują na czarno na targu warzyw, budowach, handlując ubraniami. Zbierają też złom, przetrząsają śmietniki... Marcin Szot
Biali z organizacji międzynarodowych za każdym razem przyjeżdżają na jeden dzień i obiecują, że wszystko się zmieni. Przez 15 lat się nie zmieniło.
Dzieci z obozu położonego obok miejskiego wysypiska przegrzebują śmieci.Marcin Szot Dzieci z obozu położonego obok miejskiego wysypiska przegrzebują śmieci.

Ludzie z Podgoricy, stolicy Czarnogóry, nie zapuszczają się tu, zwłaszcza po zmroku. Po co? Nie ma kina, teatru, boiska, centrum handlowego, kawiarni, restauracji, siłowni. Są za to Cyganie.

Konik to czarnogórskie getto, gdzie wychudzone konie chodzą luzem. Trzeba patrzeć pod nogi, bo pokrywy od studzienek dawno już poszły na złom. To stąd do miasta wyjeżdżają trójkołowce, wozy ciągnięte przez konie lub motory z podczepionymi wózkami. Nowymi osiedlami stolicy wracają do podmiejskich obozowisk wypełnione plastikiem, sprężynami, starymi lodówkami, kawałkami metalu i innym śmieciem.

Polityka 14.2016 (3053) z dnia 29.03.2016; Na własne oczy; s. 116
Oryginalny tytuł tekstu: "Dzisiaj Montenegro, jutro Monte Carlo"

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998