Społeczeństwo

Cmentarze tak, pomniki nie

Wiceprezes IPN o tym, co robić z poradzieckimi pomnikami

Pomnik żołnierzy radzieckich w Starzyńskim Dworze Pomnik żołnierzy radzieckich w Starzyńskim Dworze Łukasz Dejnarowicz / Forum
Z dr. Pawłem Ukielskim, wiceprezesem Instytutu Pamięci Narodowej, o poradzieckich pomnikach i o tym, co z nimi zrobić – a czego robić nie należy.
Usunięcie pomnika generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie wywołało histeryczną reakcję Rosji.Adam Socha/Forum Usunięcie pomnika generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie wywołało histeryczną reakcję Rosji.

Joanna Podgórska: – Ile pomników Armii Czerwonej jest jeszcze w Polsce?
Paweł Ukielski: – Kończymy właśnie inwentaryzację. Wiemy, że powstało ich około pięciuset. Nasze szacunki mówią, że istnieje jeszcze około dwustu.

IPN apeluje do samorządów, by je usuwały. Wszystkie powinny zniknąć?
W Polsce nie powinno czcić się Armii Czerwonej. Zatem wszystkie pomniki symboliczne powinny zniknąć z naszej przestrzeni publicznej.

Nie przekonują pana argumenty, które padły choćby w liście otwartym prof. Jerzego Jedlickiego do prezesa IPN, że jeśli chodzi o Armię Czerwoną, należy zachować oba rachunki. Pamiętać o 17 września, Katyniu, o podporządkowaniu Polski woli Stalina. Ale także o tym, że gdyby nie Armia Czerwona, Niemcy sami by stąd nie wyszli. Dla więźniów obozów koncentracyjnych czy pacyfikowanej Zamojszczyzny jej nadejście oznaczało zatrzymanie hitlerowskiej machiny śmierci.
Należy o tym pamiętać i niuansować tę pamięć. Oczywiście, że wkroczenie Armii Czerwonej oznaczało zakończenie ludobójczej niemieckiej okupacji, ale to nie powód, by ją gloryfikować jako formację. Pomniki są jednoznaczną gloryfikacją tego, komu są poświęcone. A nie powinno się w przestrzeni publicznej czcić jednostki, która jest odpowiedzialna za inwazję w 1920 r., za inwazję i zajęcie połowy terytorium Polski w 1939 r., za takie powojenne zbrodnie, jak choćby obława augustowska. To nie oznacza braku szacunku dla żołnierzy, którzy polegli na naszym terytorium. Ich groby muszą być otoczone troską i utrzymywane w dobrym stanie przez państwo polskie. I państwo tego się w żaden sposób nie zrzeka. Nikt nie planuje żadnych działań związanych z cmentarzami żołnierzy sowieckich. Natomiast Armia Czerwona nie powinna mieć publicznych upamiętnień.

Polityka 25.2016 (3064) z dnia 14.06.2016; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Cmentarze tak, pomniki nie"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Nowe sklepy bez obsługi

Dzięki nowym technologiom sklepy mogą już działać bez obsługi, a klientom do zakupów wystarczy smartfon z aplikacją. Nie wiadomo tylko, czy ta cyfrowa rewolucja poradzi sobie z analogowymi złodziejami.

Cezary Kowanda
15.10.2019