Jak pewna aktorka próbuje wygrać z klubem żużlowym

Kobieta ze stali
Ludzie mówią jej, że z żużlem nie wygra. Że Stal Gorzów wszystko może. Ale ona się uparła.
Alina Czyżewska tropi interesy władz Gorzowa.
Tomasz Rusek/Gazeta Lubuska/Polska Press

Alina Czyżewska tropi interesy władz Gorzowa.

Jej zdaniem jest tak: Stal Gorzów zarabia na mieszkańcach miasta miliony. Ze stadionu, wybudowanego za pieniądze miasta (40 mln zł, przetarg na ostatni etap za 20 mln wygrała firma, w której władzach zasiadał prezes Stali, dziś senator RP), korzysta właściwie tylko Stal Gorzów. A przecież stadion powinien służyć miastu, a nie prywatnej firmie. Gorzów mógłby na stadionie zarabiać, tymczasem dokłada ok. 600 tys. rocznie. – Dlaczego za te pieniądze nie stworzyć w Gorzowie tras do biegania i dróg rowerowych?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną