Społeczeństwo

Chmury nad Przemyślem

Polsko-ukraińskie waśnie wciąż żywe

W tym roku ukraińska procesja musiała się zatrzymać. Stali Polacy: kibice, narodowcy, Młodzież Wszechpolska. W tym roku ukraińska procesja musiała się zatrzymać. Stali Polacy: kibice, narodowcy, Młodzież Wszechpolska. Darek Delmanowicz / PAP
W Przemyślu po raz pierwszy w historii siłą zakłócono religijną procesję Ukraińców. W mieście od lat nie było tak duszno.
Marsz Milczenia zorganizowany w Przemyślu przez Młodzież Wszechpolską, 10 lipca 2016 r.Waldek Sosnowski/Forum Marsz Milczenia zorganizowany w Przemyślu przez Młodzież Wszechpolską, 10 lipca 2016 r.

W siedzibie Związku Ukraińców w Polsce w centrum Przemyśla za mleczną szybą pojawia się cień. Ktoś pluje na witrynę. Maria Tucka, nauczycielka i szefowa mniejszości: – Widzi pani? Znowu.

Czerwień i czerń

Nad pobliską rzeką rodziny z dziećmi kończą plażowanie, kilka osób odpoczywa przy rowerach. Tylko w mieście jakoś mnóstwo policji. W sobotę 2 lipca miała odbyć się tu „Noc na Iwana Kupała” – tradycyjna impreza sobótkowa.

Polityka 29.2016 (3068) z dnia 12.07.2016; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Chmury nad Przemyślem"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021