Polsko-ukraińskie waśnie wciąż żywe

Chmury nad Przemyślem
W Przemyślu po raz pierwszy w historii siłą zakłócono religijną procesję Ukraińców. W mieście od lat nie było tak duszno.
W tym roku ukraińska procesja musiała się zatrzymać. Stali Polacy: kibice, narodowcy, Młodzież Wszechpolska.
Darek Delmanowicz/PAP

W tym roku ukraińska procesja musiała się zatrzymać. Stali Polacy: kibice, narodowcy, Młodzież Wszechpolska.

W siedzibie Związku Ukraińców w Polsce w centrum Przemyśla za mleczną szybą pojawia się cień. Ktoś pluje na witrynę. Maria Tucka, nauczycielka i szefowa mniejszości: – Widzi pani? Znowu.

Czerwień i czerń

Nad pobliską rzeką rodziny z dziećmi kończą plażowanie, kilka osób odpoczywa przy rowerach. Tylko w mieście jakoś mnóstwo policji. W sobotę 2 lipca miała odbyć się tu „Noc na Iwana Kupała” – tradycyjna impreza sobótkowa.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj