Warszawskie filtry: miasto pod ziemią

Czystość i Pragnienie
Wodociągi i kanalizacja to nie same rury. Tu, pod ziemią, można by jeździć małym fiatem, są też komory wielkości sali kinowej.
Filtr powolny, jeden z 36 do dziś działających filtrów Lindleya.
Anna Musiałówna/Polityka

Filtr powolny, jeden z 36 do dziś działających filtrów Lindleya.

Pragnienie. Biegły w danych liczbowych rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie Roman Bugaj od dzieciństwa był zafascynowany tętniącym pod ziemią wodnym życiem, objawiającym się choćby w postaci plasterków cytryn i szypułek truskawek wypływających wówczas ze ściekami na jego rodzinnym Powiślu. Najnowsze osiągnięcia spółki lubi więc przedstawiać obrazowo. Na przykład – wodociągi warszawskie codziennie dostarczają mieszkańcom 300 mln litrów wody, co można przeliczyć na 1,5 mln wanien.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj