Przymknięta granica kaliningradzka utrudnia życie okolicznym mieszkańcom

Wielkie poruszenie wokół małego ruchu
Mieszkańcy strefy przygranicznej spokojnie czekali, aż po zakończeniu Światowych Dni Młodzieży wróci otwarta granica z Rosją. Ale nie wróciła. I teraz okazało się, ile wszystkim dawała korzyści.
O zamrożeniu małego ruchu z rosyjskim obwodem kaliningradzkim polskie MSWiA po raz pierwszy poinformowało na początku lipca.
Łukasz Dejnarowicz/Forum

O zamrożeniu małego ruchu z rosyjskim obwodem kaliningradzkim polskie MSWiA po raz pierwszy poinformowało na początku lipca.

Mieszkańcy pomorskiego i warmińsko-mazurskiego są wzburzeni. Samorządowcy ślą listy protestacyjne do rządu. Piszą, że poza stratami finansowymi – wiele sklepów i punktów usługowych wzdłuż granicy zarabiało na rosyjskich klientach – są jeszcze straty kulturowe. Ruch na granicy, od czterech lat otwartej, zamarł i nic nie wskazuje, by miał wrócić.

Niewpuszczanie symetryczne

Umowa o małym ruchu granicznym weszła w życie w lipcu 2012 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj