Rzeszowianie bronią pomnika wdzięczności Armii Czerwonej

Poczet ofiar
Z ogólnopolskiego frontu wojny z niesłusznymi pomnikami: Rzeszów nie chce burzyć swojego pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej.
Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej
Darek Delmanowicz/PAP

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej

Niedawno Rzeszów miał dwa istotne symbole, z którymi się konotował – prezydenta Tadeusza Ferenca i pomnik Czynu Rewolucyjnego, w przestrzeni społecznej nazywany Wielką Waginą – a teraz ma trzy, bo wyszła na jaw Wdzięczność Armii Czerwonej, kolejny pomnik.

Wiosną ni stąd, ni zowąd obywatele przechodzący przez plac Ofiar Getta zadzierać zaczęli głowy i faktycznie, na bardzo wysokim cokole stał ktoś w rozwianej pałatce. Z kolei inni twierdzili, że to zaklęty w żelbetonie sztandar.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj