Polskim drzewom grozi wycinka: gdzie szukać ratunku

Wyrywanie zdrowych dębów
Wycinka drzew w miastach nabiera tempa, a zapowiadana zmiana w Ustawie o ochronie przyrody może je jeszcze podkręcić.
Pod piłę poszły setki zdrowych topoli, brzóz, lip, kasztanowców, jałowców, cisów, świerków.
Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta

Pod piłę poszły setki zdrowych topoli, brzóz, lip, kasztanowców, jałowców, cisów, świerków.

Tylko ostatnio między Gdynią a Sopotem, w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, przerobiono na bale kilka tysięcy drzew – głównie sosny, świerki i buki. W Sosnowcu na placu w granicach miasta pod piły poszło 750 okazów. W parku na poznańskim Sołaczu – 196 w ciągu jednej nocy; nawet stuletnie. W Brodnicy – 40. Z szacunków wrocławskiej Fundacji Ekorozwoju wynika, że w ciągu czterech ostatnich lat z krajobrazu największych polskich miast zniknęło 800 tys.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną