Społeczeństwo

Powrót nieznanego mężczyzny z wąsem

Z Lechem Wałęsą po kraju

Gdańsk, czerwiec 2016 r. Gdańsk, czerwiec 2016 r. Adam Warżawa / PAP
Zapowiadają go ze sceny: człowiek, który przeprowadził nas do wolności.
Łódź, październik 2015 r.Zorro2212/Wikipedia Łódź, październik 2015 r.

Zza kulis wchodzi siwy mężczyzna z wąsem, a publiczność wstaje z miejsc, bije mu brawo i woła: Lechu, Lechu! Potem on mówi kilka wstępnych żartów, na przykład: myślał już, że na starość czekają go tylko grzybki-rybki-wnuczki i żona Danuśka, która jest ciągle niczego sobie, a tymczasem znów trzeba upominać się o Polskę.

Wcześniej upominał się przez kilkanaście lat za czasów dyktatury partyjnej, gdy groziło to śmiercią jemu i rodzinie: to on, elektryk w Stoczni Gdańskiej i ojciec kilkorga małych dzieci, bywał za politykę zwalniany z pracy, aresztowany i śledzony.

Reklama

Czytaj także

Historia

Gasiłem getto. Świadectwo człowieka, który w czasie powstania w getcie pracował jako polski strażak

Któregoś dnia widziałem tak potworne wydarzenie, że prawie zemdlałem.

Janusz Ostrowski
04.11.2009
Reklama