Społeczeństwo

Gwiazdki z nieba zamiast bomb

26 grudnia ruszą z Berlina do Aleppo

Podczas wizyty prezydenta Putina w Berlinie mieszkańcy miasta zorganizowali protest przeciwko rosyjskim bombardowaniom w Syrii, których ofiarami były także dzieci. Podczas wizyty prezydenta Putina w Berlinie mieszkańcy miasta zorganizowali protest przeciwko rosyjskim bombardowaniom w Syrii, których ofiarami były także dzieci. Maurizio Gambarini/Anadolu Agency/Contributor
Z Anną Alboth, organizatorką Obywatelskiego Marszu z Berlina do Aleppo, o życiu pod jednym dachem z uchodźcami oraz o tym, po co się to robi.
Anna Alboth, organizatorka Obywatelskiego Marszu z Berlina do AleppoTomasz Urbanek/DDTVN/EAST NEWS Anna Alboth, organizatorka Obywatelskiego Marszu z Berlina do Aleppo

Marta Sapała: Użyła pani pustego talerza dla przybyszów?
Anna Alboth: W zeszłym roku to były nawet trzy talerze. Spędzaliśmy te święta w Berlinie, w naszym mieszkaniu, z mężem i dwiema córeczkami. Była moja mama, która przyjechała z Warszawy z moim rodzeństwem, wujek i ciocia, kilkoro naszych przyjaciół oraz Ali, Abdul i Akil. Abdul lepił z mamą i ciocią pierogi, Ali, choć nie mówił wtedy jeszcze po niemiecku, moderował razem z moim mężem Tomem gry towarzyskie, wujek palacz dyskutował z Akilem na balkonie na temat różnic między papierosami dostępnymi w Radomiu, Berlinie i Aleppo.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak nie skrzywdzić swoich dzieci

Anna Górska o tym, jak radzić sobie z przekonaniem o niesprawiedliwym traktowaniu w dzieciństwie.

Joanna Cieśla
13.11.2018
Reklama