Co kryje w sobie imperium Tadeusza Rydzyka

Z ojca – przedsiębiorca
Chyba nigdy tak niewielu nie dostało od państwa tak wiele w tak krótkim czasie.
Ojciec Tadeusz Rydzyk
Stanisław Kowalczuk/EAST NEWS

Ojciec Tadeusz Rydzyk

Tadeusz Rydzyk zasiada we władzach dwóch fundacji: Nasza Przyszłość (jako członek Komisji Rewizyjnej) oraz Lux Veritatis
Adam Chełstowski/Forum

Tadeusz Rydzyk zasiada we władzach dwóch fundacji: Nasza Przyszłość (jako członek Komisji Rewizyjnej) oraz Lux Veritatis

audio

AudioPolityka Grzegorz Rzeczkowski - Z ojca przedsiębiorca

Wyrazy wdzięczności dla redemptorysty zaczęły płynąć na długo przed nastaniem „dobrej zmiany”. Jeszcze w 2014 r. PiS wyceniło wsparcie ze strony ojca Tadeusza i jego mediów zaledwie na 81 tys. zł. Ale już w roku wyborczym suma, która zasiliła konto kierowanej przez o. Rydzyka fundacji Lux Veritatis (Światło Prawdy), zwiększyła się ponadtrzykrotnie – do 286 tys. zł (POLITYKA 17).

To był jednak tylko wątły strumień, który na początku tego roku zamienił się w rwącą rzekę. Bo – jak powiedział Jarosław Kaczyński na zeszłorocznych obchodach rocznicy założenia Radia Maryja, które odbyły się trzy tygodnie po zaprzysiężeniu rządu PiS – „bez Ciebie, Ojcze Dyrektorze, nie byłoby tego zwycięstwa”. Pierwsza próba okazania prawdziwej wdzięczności kapelanowi „dobrej zmiany” okazała się falstartem. Poprawka do ustawy budżetowej, złożona przez szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego, a przewidująca odebranie 20 mln zł teatrom i przekazanie ich Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, równie szybko została wycofana, jak się pojawiła. A to dlatego, że taka dotacja byłaby złamaniem prawa.

Później szło już gładko i z rozmachem. Nadzorowany przez bliskiego Rydzykowi ministra środowiska Jana Szyszkę Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wypłacił Lux Veritatis 26 mln zł. To suma, której redemptorysta domagał się za zerwanie w 2007 r. umowy na dofinansowanie odwiertów geotermalnych, którą podpisał NFOŚiGW za rządów Jarosława Kaczyńskiego. Sprawa trafiła do sądu, proces trwał przez cały okres władzy PO, aż w końcu Fundusz – już po „dobrej zmianie” – zgodził się na ugodę. O. Rydzyk wspaniałomyślnie zrezygnował z 14 mln zł odsetek.

Strumień z pieniędzmi pompowanymi w kierunku Torunia zaczął płynąć wartkim nurtem. Minister Zbigniew Ziobro dał 3 mln zł WSKSiM na szkolenia prokuratorów i sędziów, a ponad 800 tys. i 300 tys. zł w ramach różnych programów dorzucili jej jeszcze szef MSZ Witold Waszczykowski i Jan Szyszko, któremu nie przeszkadzało, że wraz z córką jest tam wykładowcą. Swoje dostała także TV Trwam – 140 tys. zł na promocję czytania – i po raz kolejny Lux Veritatis – 200 tys. zł od MSZ w ramach współpracy w dziedzinie dyplomacji publicznej. W sumie – jak wyliczyła PO w ramach akcji „Dług wdzięczności” – różne przedsięwzięcia ojca Rydzyka od lutego do października dostały zastrzyk w wysokości prawie 30,5 mln zł. I to zapewne nie koniec, bo plany, a w związku z tym i potrzeby, ma redemptorysta duże. Tak duże, że nie lubi się dzielić tym, co dostaje, z nikim, nawet z zakonnymi współbraćmi. Wszystko, co dostał od rządu, zasiliło fundację, szkołę i telewizję, a więc podmioty, nad którymi ma pełną kontrolę. I pełen dostęp do ich kont.

Ojciec Rydzyk nie czuje się jednak specjalnie wyróżniony. Wręcz przeciwnie. Niedługo po nagłośnieniu przez media zawarcia ugody przez NFOŚiGW z Lux Veritatis duchowny zabrał głos na łamach „Naszego Dziennika”. „Powtarzają w swych mediach o dawaniu ojcu Rydzykowi milionów – to następne kłamstwo”, które zdaniem duchownego z Torunia „obliczone jest bardzo sprytnie na odebranie dobrego imienia”. Bo przecież „były na te i inne projekty pieniądze w poprzednim rządzie. Nie wszystkie te projekty były ujawniane dla ogółu Polaków, natomiast jeśli nawet były, to nigdy tamte rządy nie przyznały nam środków (…). Komu przyznawali? Na jakie miliardy popełniano nadużycia? Coraz bardziej wychodzi to na jaw. Dopiero w tym rządzie wszystkie projekty są jawne. Każdy może ubiegać się o nie, jeśli spełnia kryteria”.

Zaradny redemptorysta

Przez 25 lat działalności zaradny redemptorysta stworzył szeroką sieć powiązań gospodarczych w formie spółek, fundacji i stowarzyszeń, którymi kieruje on sam lub jego ludzie. Wbrew temu, co może niektórzy sądzą, o. Rydzyk nie jest właścicielem Radia Maryja, czyli rozgłośni, którą kieruje od ćwierćwiecza i która dała mu popularność i polityczne wpływy. „Katolicki głos w twoim domu” formalnie należy do Warszawskiej Prowincji Redemptorystów, która jest również posiadaczem koncesji na nadawanie.

Podobnie jest z „Naszym Dziennikiem” – choć o tyle inaczej, że w tym przypadku redemptorysty nie łączą żadne formalne więzy z tym tytułem. Przeglądając numery gazety, można odnieść całkowicie odmienne wrażenie nie tylko ze względu na stałą obecność na łamach Tadeusza Rydzyka i ludzi związanych z Radiem Maryja, ale również na liczbę nawiązań do toruńskiej rozgłośni, TV Trwam i innych przedsięwzięć redemptorysty. Formalnym wydawcą gazety jest spółka Spes, w całości należąca do redaktor naczelnej Ewy Nowiny-Konopki. Do dziś zresztą nie wiadomo, skąd ta 46-latka z mazurskiej wsi wzięła 18 lat temu pieniądze na rozkręcenie medialnego przedsiębiorstwa. Tak samo jak nie wiadomo, skąd ojciec doktor Tadeusz Rydzyk miał pieniądze na utworzenie w 2001 r. Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, kuźni kadr, którą rządzi niepodzielnie jako jej założyciel, a w latach 2001–06 także jako rektor. Jest w niej władcą absolutnym.

Nasza Przyszłość

Sam Rydzyk zasiada we władzach dwóch fundacji: Nasza Przyszłość (jako członek Komisji Rewizyjnej) oraz Lux Veritatis. Pierwsza, założona w 1995 r., zajmuje się działalnością edukacyjną, wydawniczą i wysyłkową. Jej sztandarowym produktem jest miesięcznik „W naszej Rodzinie” (w domyśle: w rodzinie Radia Maryja), przeznaczony dla słuchaczy i sympatyków toruńskiej rozgłośni. Cena przystępna – 7,20 zł. W środku najnowszego numeru m.in. rozmowa o symbolice opłatka, wywiad z duchownym, specjalistą „w dziedzinie radosnego głoszenia Bożych prawd”. Do tego porady prawne, żywieniowe, przepisy kulinarne. Wśród stałych autorów m.in. ojciec Piotr Dettlaff, kanclerz WSKSiM, oraz Madzia Buczek, słynna spikerka Radia Maryja i założycielka podwórkowych kółek różańcowych dzieci.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną