Jak animatorzy z Lublina czarują mieszkańców

Kraina dobrego sąsiada
Animatorzy z Lublina wyciągają ludzi z domów i namawiają, by zrobili coś wspólnie, dla siebie. A można zadziwiająco wiele.
Anna, prowadząca sklep spożywczy, z córką Moniką na tle muralu z portretami mieszkańców Starych Bronowic
Hanna Musiałówna/Polityka

Anna, prowadząca sklep spożywczy, z córką Moniką na tle muralu z portretami mieszkańców Starych Bronowic

Teresa, która przeżyła w kamienicy przy Kunickiego pół wieku, młodych sąsiadów nie zna. Jeśli można na kogoś liczyć, to na starszych, zasiedziałych. Ale powykruszali się. Do wygodniejszych mieszkań, w których nie trzeba palić w piecu, wielu na tamten świat. Barbara, niegdyś telegrafistka i chałupniczka, mieszka tu 76 lat. Pamięta, jak kiedyś wszyscy razem żyli na wielkim, gwarnym podwórku. Częstowali się świątecznymi przysmakami. W ciepłe dni rozkładali na kocach na trawie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj