Chaos po zmianach w polskich szkołach

Bunt szkół
Przewidywano, że po zmianach w systemie edukacji będzie chaos, nerwy i konflikty. No i są.
Minister edukacji Anna Zalewska
Krystian Maj/Forum

Minister edukacji Anna Zalewska

Na szkolnych korytarzach, w szatniach, na internetowych rodzicielskich forach pobrzmiewa dezorientacja, konflikty i złość – głównie na samorządowców.
Mirosław Gryń/Polityka

Na szkolnych korytarzach, w szatniach, na internetowych rodzicielskich forach pobrzmiewa dezorientacja, konflikty i złość – głównie na samorządowców.

audio

AudioPolityka Joanna Cieśla - Bunt szkół

Artur Sapala, szef rady rodziców w Szkole Podstawowej nr 1 w Kielcach opowiada: – Od września nasza podstawówka ma się przenieść do gmachu wygaszanego gimnazjum. Pierwszaki będą się uczyć razem z 14- i 15-latkami. Tak proponują władze miasta.

– Nie mam pojęcia, gdzie będzie dalej uczyć się młodsza córka – czy po szóstej klasie zostanie w tej samej szkole? Bo może pojedyncze dzieci z różnych klas będą wyrywane do budynku gimnazjum według nowej rejonizacji – martwi się Elżbieta, matka piątoklasistki i gimnazjalistki z Wawra.

Moje dziecko dostało się do bardzo dobrego gimnazjum. Chciałabym, żeby skończyło szkołę na takim poziomie, na jakim była, gdy ją zaczęło – tłumaczy Iwona Gołaś, matka gimnazjalnej pierwszoklasistki, zaangażowana w walkę o przyszłość lubelskiego Gimnazjum nr 9.

Lista pytań

W zamyśle twórców nowego prawa oświatowego dzieci dzięki niemu miały być dłużej „bezpieczne”, „w swoim środowisku”, „pod opieką znających je nauczycieli”. Niezależnie od tego, czy założenia MEN do kogoś trafiały czy nie, na podstawowym organizacyjnym poziomie już widać, że tak się one mają do rzeczywistości, jak wizualizacje przedstawiane przez deweloperów do faktycznego wyglądu oddawanych osiedli.

Muszą się z tym zmierzyć i dzieci, i ich rodzice – zwłaszcza tuż przed kolejnymi progami edukacji. W przypadku najmłodszych, przyszłorocznych przedszkolaków często nie wiadomo, gdzie to „swoje środowisko” będą w ogóle tworzyć – i czy na pewno będzie ono dla nich bezpieczne i komfortowe. Bo gminy od września muszą zorganizować w przedszkolach miejsca już dla wszystkich chętnych. Ale w wielu szkołach, w których zerówki były, od września ich nie będzie – z braku sal, które trzeba przygotować dla 7-, a potem 8-klasistów. 6-latki wrócą do przedszkoli, a miejsce dla 3-latka może się znaleźć, ale na drugim końcu miasta.

Rodzice starszych dzieci w oczekiwaniu na ogłoszenie kształtu nowych obwodów szkół (mają być zatwierdzone do końca marca, choć plany tu i ówdzie objawiają się wcześniej) dyskutują: czy dzieciaki będą z czasem przenoszone do innego budynku, czy bardziej zanosi się na naukę od klasy pierwszej do ósmej, ale za to na zmiany? Czyli także bez zajęć pozalekcyjnych, bo nie będzie na nie wolnych sal.

Ci z dziećmi w szóstej klasie martwią się najbardziej: zostawić syna/córkę w siódmej z rozdzielnika, czy jednak kombinować, próbować gdzieś przenosić? I jak zaklajstrować braki w podstawie programowej? Matki i ojcowie gimnazjalistów z – teoretycznie niezmiennym rozkładem jazdy do matury – wypytują, kto będzie uczył ich dzieci? Ilu nauczycieli odejdzie z wygaszanych szkół? Kto ich zastąpi? Nawet za progiem liceum nie wszystko jest jasne, realizowana przez MEN wersja gry w komórki do wynajęcia gdzieniegdzie wymusza przemieszczenie także szkół tego szczebla.

Na szkolnych korytarzach, w szatniach, na internetowych rodzicielskich forach pobrzmiewa dezorientacja, konflikty i złość – głównie na samorządowców. To też zgodnie z przewidywaniami i politycznym planem władzy.

– Wśród naszych dzieci są takie, które we wrześniu drugi raz w życiu mają zmieniać szkołę – wylicza Michalina Górniak, matka chłopca ze Szkoły Podstawowej w Piaskach w gminie Barwice, w Zachodniopomorskiem. Kilka lat temu, na fali oszczędnościowego zamykania małych szkół, zlikwidowano podstawówkę w niedalekim Krosinie. Większość rodziców przeniosła wtedy dzieci do Piasek. A Michalina posłała tam swojego 6-latka. Ostatnio przyniósł proponowane stopnie na semestr: cztery szóstki, reszta piątki i medal za sprawowanie. Michalina jest dumna, ale podkreśla, że wyniki małego to wielka zasługa szkoły. Więc gdy dowiedziała się, że szkoła ma być zamykana, od razu podpisała się pod protestem (dowiedziała się od ojca jednego z uczniów, który przyjechał z petycją). Okazało się, że podstawówkę z Piasek burmistrz chce przenieść do budynku po pustoszejącym gimnazjum, połączonym z liceum, w Barwicach. Szkoda mu nowoczesnego gmachu. Ale przenosiny to stres dla dzieci, nauka pod jednym dachem z gimnazjalistami i z licealistami oraz rozstanie z nauczycielami zwalnianymi ze szkoły w Piaskach. Po protestach rodziców i uczniów burmistrz oświadczył, że szkołę może zostawić. Ale nie będzie na dopłaty do wody ani na inwestycje.

W świetle zmian obwodów rodzice przyszłorocznych pierwszaków nie mogą być pewni, czy ich dzieci trafią do tej samej szkoły, w której już uczy się brat czy siostra. Ale i ci bracia czy siostry mogą od września wylądować pod innym adresem niż dotychczas, bo nowe prawo pozwala samorządom na przeprowadzki nie tylko siódmych klas, ale i młodszych. Dość częste są pomysły, by – jak w Barwicach – przekładać do nowych budynków całe szkoły. – Prawo pozwala także na przenoszenie do nowych obwodów, według adresów, pojedynczych uczniów, czyli rozbijanie funkcjonujących już klas – podkreśla Dorota Łoboda ze Stowarzyszenia Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji. Informacje o przyszłości dzieci na ogół składa się z urywków danych z różnych źródeł. Elżbieta z Wawra o tym, że jej córka, teraz w piątej klasie podstawówki, może zostać przeniesiona (z całą klasą? z kilkorgiem kolegów?) do budynku po gimnazjum, mogła wywnioskować dzięki temu, że w pierwszej klasie w tym gimnazjum ma starszą córkę. – Pani dyrektor na zebraniu wspominała, że jeśli przeniosą do nich podstawówkę, może uda się utrzymać kadrę. W podstawówce na razie w ogóle na ten temat nie było mowy. Wiem, że kuratoria robią spotkania dla rodziców pod hasłem „Dobra szkoła”, ale o godzinie 15–16. Kto ma czas na to jeździć? Na kieleckim osiedlu Bocianek ksiądz na kolędzie zagajał: „No, to będziecie tu mieć nową szkołę – katolicką!”. Artur Pękala, szef szkolnej rady rodziców w SP nr 1, z wywiadu z prezydentem dowiedział się, że ich podstawówka ma być przeniesiona – też w całości, 22 oddziały, do budynku gimnazjum na sąsiednim osiedlu. – Gimnazjum nr 7 to nowoczesny budynek, z halą sportową i boiskami, ale niedostosowany do potrzeb małych dzieci. Po połączeniu miałoby się tam uczyć tysiąc osób – a nawet wejście jest tylko jedno. 7-latki z 15-latkami będą się zderzać w drzwiach – tłumaczy Pękala.

Podstawówka na Bocianku działa 40 lat, wielu ludzi kupowało mieszkania na osiedlu właśnie dlatego, że do szkoły blisko. Teraz w sklepach podpisują petycje – rodzice, dziadkowie; powywieszali nekrologi, data śmierci szkoły: 1 września 2017 r. A z księżowskim zagajaniem na kolędzie chodziło o to, że dotychczasową podstawówkę mają dostać w zarząd siostry nazaretanki. Reforma stwarza szeroką przestrzeń do załatwienia różnego rodzaju kwestii.

Szóstoklasista w rozkroku

Najwięcej nerwów tracą rodzice szóstoklasistów. – Na ostatnie klasy podstawówki najchętniej przeniosłabym syna do szkoły niepublicznej. Jego starszy brat poszedł do gimnazjum językowego i już widzę, że bez przenosin młodszy będzie znacznie gorzej wykształcony. Ale on się będzie buntował, jeśli w podstawówce, gdzie jest teraz, zostaną koledzy, całe jego życie – mówi Beata, matka Tomka szóstoklasisty i Wojtka w trzeciej klasie gimnazjum.

Rynek już czeka w gotowości. Gimnazja słynnego warszawskiego zespołu szkół społecznych Bednarska zapraszają na spotkania rekrutacyjne do siódmej klasy. 90 proc. zainteresowanych jest spoza podstawówek Bednarskiej. Ale także między publicznymi szkołami zaraz ruszy galopada – bo gdyby przenieść dziecię z takiej sobie podstawówki nawet na dwa lata do tej przy wygaszanym prestiżowym gimnazjum, w którym usiłuje uchować się kadra (bez żadnych egzaminów, konkursów świadectw), to zawsze jakiś zysk.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną