Niech jadą pracować za granicę – najwyraźniej tak o strajku rezydentów myśli PiS
Starsi lekarze odejdą w końcu na emeryturę, a młodzi wyjadą. Ale to grozi nam, „zwykłym Polakom”, nad którymi tak bardzo rząd lubi się pochylać. Politycy najwyraźniej się tego nie boją.
Politycy partii rządzącej najwyraźniej protestem młodych lekarzy się nie przejmują.
Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta

Politycy partii rządzącej najwyraźniej protestem młodych lekarzy się nie przejmują.

Lekarze rezydenci głodują już jedenasty dzień. Przerwali głodówkę wczoraj, mając nadzieję, że rozmowa z premier Beatą Szydło okaże się owocna. Nadzieja okazała się płonna, ich postulaty zostały zignorowane. Z rządowego przekazu wynikało, że chodzi im tylko o podwyżki dla siebie, co jest nieprawdą. Młodzi lekarze poczuli się zawiedzeni, ponownie podjęli głodówkę. Dobrej woli rządu i chęci rozwiązania problemu nie widać. Po dzisiejszych obradach Sejmu, poświęconych protestowi młodych lekarzy, nie widać go jeszcze bardziej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną