Pseudonaukowe terminy w ustach „obrońców życia”

Słownik fałszywego języka
„Obrońcy życia” w walce o dalsze ograniczenie praw reprodukcyjnych Polek jako argumentów coraz częściej używają pojęć pseudonaukowych.
Josh Willink/StockSnap.io

Język kształtuje rzeczywistość i poglądy. Środowiska prolajferskie dobrze o tym wiedzą. W pierwszych odsłonach sporu o aborcję w użyciu były: cywilizacja śmierci, holocaust nienarodzonych, mordowanie dzieci poczętych; i fałszywa opozycja, że skoro jedna strona jest za życiem, to druga, automatycznie, za zabijaniem. Te narzędzia nadal są w użyciu, ale ich emocjonalny potencjał trochę się wyczerpał. Dlatego „obrońcy życia” wzbogacają dziś swój arsenał pojęciami, które mają brzmieć bardziej medycznie, naukowo, choć z nauką mają niewiele wspólnego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną