Zwierzęta wciąż są wykorzystywane w eksperymentach naukowych

Piekło zwierząt
Według raportu NIK uchwalona trzy lata temu ustawa, która miała chronić prawnie zwierzęta używane do eksperymentów, „nie przyniosła oczekiwanych rezultatów”.
Zgoda na eksperyment zależy m.in. od tego, czy doświadczalnik wykaże, że nie ma metod alternatywnych dla wykorzystania zwierzęcia do doświadczenia.
BEW

Zgoda na eksperyment zależy m.in. od tego, czy doświadczalnik wykaże, że nie ma metod alternatywnych dla wykorzystania zwierzęcia do doświadczenia.

Poprawę przyniosła sama kontrola NIK: w czasie gdy trwała, instytucje obowiązane do dbania o „dobrostan” tych zwierząt pilnowały przynajmniej dokumentacji. Raport NIK, ogłoszony pół roku temu, przeszedł bez echa. Dopiero 9 listopada zajęła się nim sejmowa komisja edukacji, nauki i młodzieży. Odsłuchano przedstawiciela NIK i pytań nie było. Nie było też przedstawicieli organizacji obrony praw zwierząt. A trzy lata temu, kiedy ustawę uchwalano, spór obrońców zwierząt z doświadczalnikami opisywany był we wszystkich mediach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną