Nie potrafisz zadbać o ład w garderobie: pomoże stylista

Smutek czarnego sweterka
Jest paradoksem, że współczesny człowiek kupuje (nawet za 100 zł za godzinę) usługę uwolnienia go od niepotrzebnych rzeczy, które kupił, a teraz nie umie się z nimi rozstać.
Rzecz, która stała się świadkiem, częścią ważnej chwili, jakoś z właścicielem się zrasta.
GeorgeRudy/PantherMedia

Rzecz, która stała się świadkiem, częścią ważnej chwili, jakoś z właścicielem się zrasta.

Kalina otworzyła kiedyś u klientki dużą szafę wnękową, dwa metry na dwa. Od podłogi do sufitu wypełniały ją niemal identyczne T-shirty – białe i różowe, z nadrukiem. Jedna trzecia wciąż miała metki. Klientka nawet nie pamiętała, w jakich dokładnie okolicznościach je kupiła. Ogólnie: na przecenach. – Na zasadzie „Skoro jest za 19,90, to wezmę” – opowiada Kalina. – Wyjmowałam te T-shirty po kolei. Były źle dobrane do sylwetki, bo klientka miała duży biust.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną