Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Sąd w Gdańsku wyznacza nowy kierunek
Skoro oczywiste wydaje się, że klienci restauracji nie będą za potrzebą odwiedzać najbliższych krzaków, spróbujmy zrozumieć, że tak samo jest z karmieniem.
Jak to możliwe, że w potocznym mniemaniu toaleta jest właściwym miejscem, aby jadło tam dziecko, karmione przez matkę?
Echo Grid/Unsplash

Jak to możliwe, że w potocznym mniemaniu toaleta jest właściwym miejscem, aby jadło tam dziecko, karmione przez matkę?

Nie można zawstydzać matki karmiącej piersią. Ani wymagać też od niej, aby karmiła w miejscu tak kuriozalnym jak restauracyjna ubikacja. Nie można też wyprosić karmiącej z restauracji, przerywając jej posiłek, tylko dlatego, że któryś z gości poczuje się urażony widokiem piersi. Taki wyrok wydał Sąd Apelacyjny w Gdańsku.

Sprawa była głośna. W jednej z sopockich restauracji matka chciała nakarmić niemowlę. Płakało, pierś by je uspokoiła. Rozpięła bluzkę. Dyskretnie – jak podkreśla.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną