Społeczeństwo

Krótsza praca, ta sama płaca

7-godzinny dzień pracy: czy to się opłaca?

Skrócenie czasu pracy przy zachowaniu obecnych wynagrodzeń to przecież nic innego jak rodzaj podwyżki. Tyle że wypłacony w walucie czasu wolnego. Skrócenie czasu pracy przy zachowaniu obecnych wynagrodzeń to przecież nic innego jak rodzaj podwyżki. Tyle że wypłacony w walucie czasu wolnego. Getty Images
Siedem godzin pracy zamiast ośmiu. A tygodniowo 35 zamiast 40. Oczywiście za te same pieniądze. Możliwe? Potrzebne?
Partia Razem chce skrócić dzień pracy do 7 godzin.Michał Dyjuk/Forum Partia Razem chce skrócić dzień pracy do 7 godzin.

Skrócenie czasu pracy to sedno propozycji stworzonego (głównie przez Partię Razem) komitetu Pracujmy krócej. Zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy właśnie ruszyło. Zauważmy ten moment, bo jest naprawdę ważny.

W Polsce ugruntowało się przekonanie, że 8-godzinna dniówka to standard. Jakiś rodzaj niepodważalnego prawa natury, przy którym nie należy majstrować. Ale takie podejście to bujda. Nie ma żadnego uzasadnienia poza nawykiem. Dość powiedzieć, że ludzie pracowali już zarówno więcej, jak i mniej.

Polityka 21.2018 (3161) z dnia 22.05.2018; Społeczeństwo; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Krótsza praca, ta sama płaca"

Czytaj także

Społeczeństwo

Krótkoterminowi turyści wysiedlają mieszkańców miast

Krótkoterminowy turysta już wysiedlił mieszkańców krakowskiej starówki. Teraz masowo rezerwuje Warszawę.

Edyta Gietka
29.08.2019