Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Milczenie Kowalskich

Czy o polityce rzeczywiście lepiej nie rozmawiać?

Wypowiadając jakiekolwiek sądy, warto używać słówka ja: Ja tak sądzę, według mojego rozumowania. Wypowiadając jakiekolwiek sądy, warto używać słówka ja: Ja tak sądzę, według mojego rozumowania. Mirosław Gryń / Polityka
Uczymy się w Polsce milczeć o polityce w domu, na przyjęciach, w firmie. Wydaje się, że tak jest lepiej, spokojniej, bezpieczniej. Ale brak rozmowy jest dla społeczeństw zabójczy.
Dodatkowym dokonaniem obecnej elity politycznej jest to, że właściwie każdy temat stał się polityczny.Mirosław Gryń/Polityka Dodatkowym dokonaniem obecnej elity politycznej jest to, że właściwie każdy temat stał się polityczny.

Nowi sąsiedzi z bloku, zwanego standardowo apartamentowcem, zachowali się jak należy: przyszli z własnym ciastem na zapoznanie, dzień dobry, dzień dobry, Kowalski, -ska, miło nam będzie, nam również, -ski, -ska, a to nasza Adelka, a nasz Kazio? Kaziu, chodź tu do nas! Rozmowa standardowa już się wydawała toczyć, interakcja sąsiedzka – można powiedzieć – wskoczyła we właściwe, konwencjonalne tryby, gdy nagle ten nowy -ski w narracyjnym animuszu powiada: byle tylko ciapaci tu się nie sprowadzali.

Polityka 22.2018 (3162) z dnia 28.05.2018; Społeczeństwo; s. 37
Oryginalny tytuł tekstu: "Milczenie Kowalskich"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >