Dzieci osaczone przez cyberporno

Nie wiedziały, co widziały
Telefon na komunię, urodziny, Dzień Dziecka. Z dostępem do internetu. A potem parę kliknięć – i porno. Polskie dzieci oglądają to najczęściej w Europie. Zazwyczaj z własnych komórek. Z naszej winy.
Dzieci, nie rozumiejąc, co zobaczyły, uznają że lepiej nie mówić o tym rodzicom.
Getty Images

Dzieci, nie rozumiejąc, co zobaczyły, uznają że lepiej nie mówić o tym rodzicom.

Państwo Z., kupując Jasiowi smartfona, byli na końcu peletonu. W klasie wszystkie dzieciaki już miały, dostały na komunię albo jeszcze wcześniej. Lekko używany iPhone. Dziesiąte urodziny wydawały się idealną okazją. Rower wraz z kompletem ochraniaczy stał w piwnicy, gry planszowe w pokoju piętrzyły się po sufit, podobnie jak płyty z grami na PlayStation. Mały był zachwycony prezentem. Gdy parę miesięcy później zaczął moczyć się w nocy, płakać bez powodu, Z. nie skojarzyli jego dziwnego zachowania z telefonem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj