Polak idzie do egzorcysty

Diabeł? A to przepraszam!
Rozmowa z mecenasem Arturem Nowakiem o zagrożeniach, jakie niosą egzorcyzmy, skąd ich rosnąca popularność i czy państwo powinno reagować.
„Egzorcyści wypędzają demony intelektualizmu, homoseksualizmu; widzą demony w każdej inności”.
belchonock/PantherMedia

„Egzorcyści wypędzają demony intelektualizmu, homoseksualizmu; widzą demony w każdej inności”.

JOANNA PODGÓRSKA: – Pana książka „Kroniki opętanej” wzorowana jest na prawdziwej historii?
ARTUR NOWAK: – Historia opowiedziana w „Kronikach” jest udramatyzowana, ale jej kanwą są prawdziwe zdarzenia. Między innymi relacja Ireny poddanej drakońskim egzorcyzmom, którą przytoczyliśmy z żoną w reportażu „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos” poświęconym ofiarom pedofilii w Kościele. Stale powtarzają się te same motywy. Młoda osoba, u której egzorcysta „zdiagnozuje” opętanie, jest zupełnie bezbronna, postawiona przeciwko całemu swojemu otoczeniu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj