Społeczeństwo

Przereklamowani

Futbolowa ofensywa reklamowa

Polacy mają żal nie tylko do piłkarzy o marną grę, ale winią też firmy za to, że przyłożyły do tego rękę, robiąc ze sportowców rozkapryszonych bogów komercji. Polacy mają żal nie tylko do piłkarzy o marną grę, ale winią też firmy za to, że przyłożyły do tego rękę, robiąc ze sportowców rozkapryszonych bogów komercji. Maciej Jaźwiecki / Agencja Gazeta
Mundialową klęskę Polak kibic ciężko przeżywa: gdyby na boisku nasi grali tak dobrze jak w reklamach... W tym samym czasie Polak konsument kupuje to, co biało-czerwoni reklamują. Tak działa supermarketyzacja futbolu.
Gdziekolwiek się ruszyliśmy w realu czy wirtualu, natykaliśmy się na wizerunki naszych piłkarzy – Lewandowskiego, Krychowiaka, Piszczka, Glika, Grosickiego, albo trenera Nawałki czy prezesa Bońka.Tadeusz Koniarz/Reporter Gdziekolwiek się ruszyliśmy w realu czy wirtualu, natykaliśmy się na wizerunki naszych piłkarzy – Lewandowskiego, Krychowiaka, Piszczka, Glika, Grosickiego, albo trenera Nawałki czy prezesa Bońka.

Obudziłem się rano, wziąłem prysznic, myjąc głowę Head&Shoulders, użyłem dezodorantu Rexona. Na śniadanie zjadłem parówki Berlinki i wypiłem szklankę Pepsi, w kubku z Jakubem Błaszczykowskim. Ubrałem mój zegarek Albert Riele. Następnie wychodząc z mieszkania, zamknąłem okno Fakro. Odpaliłem auto, do którego ostatnio wlałem olej Venol. Zerknąłem jeszcze w stronę dachu pokrytego blachą Blachotrapezu, czy na pewno jest zamknięte. Po drodze pojechałem jeszcze zatankować na Lotos. Skoczyłem do Żabki, by kupić Oshee i TurboGrosika.

Polityka 27.2018 (3167) z dnia 03.07.2018; Społeczeństwo; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Przereklamowani"

Czytaj także

Społeczeństwo

Służba zdrowia nie taka publiczna. Leczymy się za własne

Przeciętna polska rodzina wydała w ostatnim miesiącu z własnej kieszeni na leczenie aż 557 zł. Z odpłatnej pomocy lekarskiej nie skorzystało w tym czasie tylko mniej niż co trzecie gospodarstwo domowe.

Joanna Solska
25.02.2020